Uwaga na oszustwa inwestycyjne. Jak internet dodaje je do ofiary?
Obecnie, w czasach niepewności gospodarczej i wciąż wysokiej inflacji coraz więcej osób szuka sposobów na zabezpieczenie oszczędności i pomnożenie kapitału. Niestety, tę potrzebę coraz częściej wykorzystują też cyberprzestępcy, publikując w mediach społecznościowych fałszywe reklamy łatwego i wysokiego zysku oraz zaproszenia do grup inwestycyjnych. W polskiej przestrzeni internetowej widoczna jest fala tego typu oszustw. Treści są kierowane do osób zainteresowanych tematyką finansów, a przestępcy wykorzystują, by zwiększyć wiarygodność przekazu materiały podobne do tych, którymi posługują się influencerzy finansowi.
Co niepokojące, oszustwa tego typu stają się coraz trudniejsze do rozpoznania, bo ich twórcy posługują się dziś zaawansowanymi narzędziami, w tym materiałami generowanymi przez sztuczną inteligencję, które nadają przekazom pozór autentyczności. Dlaczego coraz trudniej je rozpoznać?
Jak działają oszustwa inwestycyjne?
Fałszywe oferty inwestycyjne od lat należą do najbardziej dochodowych form cyberprzestępczości. Według danych FBI, tylko w ostatnim roku przestępcy zarobili na nich niemal 6,6 miliarda dolarów – to ponad dwa razy więcej niż na popularnych atakach typu BEC (Business Email Compromise), które przyniosły 2,8 miliarda dolarów strat.
W jednym z przypadków przestępcy w reklamach publikowanych np. na Facebooku zachęcają do wypełnienia formularza kontaktowego, co szybko przenosi do rozmowy na Whatsappie. Materiały reklamowe wizualnie są podobne do tych, którymi posługują się znani twórcy internetowi.
Marcin Mazur z DAGMA Bezpieczeństwo IT:
Inwestycyjni przestępcy profesjonalizują się nie tylko w zakresie narzędzi i technologii jaką wykorzystują przeciwko swoim ofiarom. Bardzo często to również profesjonalizacja pod kątem wiedzy ekonomicznej, używanych sformułowań i języka jakim operują.
Mamy do czynienia z wytrawnymi przestępcami, którzy są cierpliwi i usypiają czujność ofiary. Pod pozorem troski proszą o przesyłanie screenów z wykonywanych operacji finansowych co ułatwi im później dokonanie oszustwa.
Metody działania
Innym przykładem tego typu działań była kampania z wykorzystaniem trojana Nomani, zaobserwowana przez ESET w 2024 roku. Jej celem było podszywanie się pod lokalne media oraz znane instytucje. Fałszywe reklamy kierowały użytkowników na spreparowane strony phishingowe, które do złudzenia przypominały witryny znanych redakcji lub organizacji.
To zabieg, który ma utrudnić wykrycie i zablokowanie kampanii przez platformy reklamowe oraz uśpić czujność użytkownika, sugerując nową, nieznaną, a przez to rzekomo atrakcyjną ofertę inwestycyjną.
Oszustwo dopasowane do ofiary
Kampania z użyciem trojana Nomani, podobnie jak wiele innych tego typu operacji, była precyzyjnie dopasowana do lokalnych odbiorców. W zależności od regionu oszuści posługiwali się rozpoznawalnymi markami i nazwiskami – i tak w USA wykorzystywano wizerunek Elona Muska, a w Niemczech np. Lufthansy czy partii CDU. Fałszywe reklamy pojawiały się na Facebooku, Instagramie, X, YouTube, a także w komunikatorze Messenger i Threads.
Celem przestępców było zdobycie danych kontaktowych ofiary. W kolejnym kroku dzwonili do użytkownika, próbując nakłonić go do udziału w fałszywej inwestycji, zaciągnięcia pożyczki lub zainstalowania oprogramowania do zdalnego dostępu.
Dlaczego wciąż dajemy się nabrać?
Z perspektywy technicznej fałszywe kampanie inwestycyjne często zawierają wyraźne sygnały ostrzegawcze. Jednak w praktyce łatwo je przeoczyć, zwłaszcza gdy jesteśmy pod presją rosnących kosztów życia i szukamy sposobu na szybkie podreperowanie domowego budżetu.
W takich okolicznościach nawet oczywiste oszustwa mogą wydać się wiarygodne.
Na co trzeba uważać?
W obliczu coraz bardziej wyrafinowanych metod działania cyberprzestępców, warto pamiętać o kilku zasadach, które pomogą uchronić się przed utratą pieniędzy i danych osobowych:
* Nie wierz w zysk bez ryzyka. Obietnice szybkiego i pewnego zarobku to najczęstszy sygnał, że masz do czynienia z oszustwem.
* Nie klikaj w podejrzane reklamy. Nawet jeśli wyglądają profesjonalnie i zawierają logotypy znanych firm, mogą prowadzić do fałszywych stron.
* Sprawdzaj, z kim masz do czynienia. Zanim zaufasz ofercie inwestycyjnej, poszukaj opinii w niezależnych źródłach i zweryfikuj tożsamość nadawcy. Najlepiej zrób to podczas spotkania na żywo, internetowi oszuści najczęściej będą tego unikać i tłumaczyć np. częstymi podróżami.
* Zachowaj czujność wobec nagłej presji. Oszuści często próbują wymusić szybkie decyzje – np. „ostatnia szansa”, „zostały tylko 3 miejsca”.
* Nie inwestuj w coś, czego nie rozumiesz. Zanim zaangażujesz swoje pieniądze, upewnij się, jak działa dany produkt i na jakich zasadach można je wycofać.
* Nie podawaj danych, jeśli nie masz pewności. Zwłaszcza jeśli trafiłeś na ofertę z reklamy lub podejrzanej strony – zawsze kontaktuj się z firmą bezpośrednio, korzystając z oficjalnych kanałów.
* Chroń swoje urządzenia. Zadbaj o aktualne oprogramowanie zabezpieczające, które może zablokować złośliwe strony i aplikacje
***
economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od blisko 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres: