Finansowe zakręty, czyli skrajne podejście Polaka do pieniędzy
W ocenie badaczy albo gramy bezpiecznie, albo idziemy va banque. Gdy chodzi o pieniądze, Polacy rzadko wybierają coś pomiędzy. Badanie Raisin pokazuje, że ponad 40 proc. ankietowanych korzysta z lokat bankowych, a wśród młodych już co piąty ufa kryptowalutom. Eksperci ostrzegają, że przy większych wahaniach rynku część oszczędzających może na tym stracić. Jak wygląda dziś polskie oszczędzanie?
Pieniądze na lokacie
Polacy wolą przeskakiwać po szczeblach drabiny finansowego ryzyka, zamiast się po niej wspinać – wynika z badania platformy Raisin. Nasz kapitał koncentruje się na dwóch biegunach: albo stawiamy na bezpieczne depozyty, albo na ryzykowne aktywa. Rozwiązania o umiarkowanym poziomie ryzyka pozostają wyraźnie mniej popularne niż depozyty.
Skala przywiązania do depozytów jest widoczna także w danych Narodowego Banku Polskiego. Wartość środków gospodarstw domowych na rachunkach przekracza 1,3 bln zł. To potwierdza dominującą pozycję banków jako miejsca trzymania oszczędności.
Kryterium wiekowe
Te wybory silnie różnicuje wiek. Wśród osób w wieku 18-24 lat lokaty wybiera 22,4 proc. badanych, a w grupie wiekowej 75-80 lat jest to 63,6 proc. Samo zaufanie do depozytów także rośnie wraz z wiekiem i u respondentów mających 55-64 lata sięga 52,9 proc.
Po drugiej stronie ryzyka
Tuż obok bezpiecznych produktów widać spore zainteresowanie aktywami z przeciwnego końca skali ryzyka. Po kryptowaluty i złoto sięga 13,1 proc. badanych, a 8,5 proc. wskazuje nieruchomości jako preferowaną ochronę przed inflacją.
Wysokie zaufanie utrzymują także złoto i inne metale szlachetne. Do najbardziej wiarygodnych aktywów zalicza je blisko 40 proc. badanych, zwłaszcza w grupie 25-44 lat. Nieruchomości najmocniej przyciągają osoby o najwyższych dochodach. Wśród zarabiających powyżej 9 tys. zł netto ufa im 42,6 proc. badanych.
Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce:
Warto tu przypomnieć, że kryptoaktywa wciąż pozostają poza systemem regulowanym, na co od lat zwraca uwagę NBP. Jednocześnie zainteresowanie złotem czy walutami obcymi ma w Polsce głębsze źródła niż tylko bieżąca sytuacja rynkowa.
W takich warunkach utrwaliło się przekonanie, że część oszczędności warto trzymać w aktywach postrzeganych jako bardziej namacalne i niezależne od systemu. Dlatego Polacy często wracają do „twardych” form zabezpieczenia kapitału.
Strategia sztangi
Najciekawszy obraz wyłania się jednak między skrajnościami. Dane pokazują lukę w segmencie inwestycji o umiarkowanym poziomie ryzyka. Choć obligacje skarbowe cieszą się umiarkowanym zainteresowaniem, segment inwestycji pośrednich wciąż pozostaje relatywnie wąski. Ten układ oszczędności zaczyna przypominać tzw. strategię sztangi.
Dodajmy jeszcze, że w akcje częściej inwestują mężczyźni (17,3 proc.) niż kobiety (8,5 proc.), a także osoby o dochodach powyżej 9 tys. zł netto (22,8 proc.). Jednocześnie 38 proc. badanych wskazuje je jako formę inwestowania, której nie ufa.
***
economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od blisko 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres: