Rynek pracy traci impet. Czy pracownicy zrezygnują z walki o podwyżki?

W trybie pewnej niepewności i ostrożnej stabilizacji polski biznes wszedł w ten rok. 30 proc. pracodawców obawia się pogorszenia sytuacji swoich firm, a 45 proc. zakłada, że nic się nie zmieni – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy”. Widać jednak też pierwsze oznaki odbicia w zatrudnieniu. Rekrutacje planuje niemal co piąty przedsiębiorca, co oznacza wzrost o 2 pkt proc. rok do roku.

W warunkach niepewności to pozytywny sygnał. Jednocześnie pracownicy wyraźnie studzą oczekiwania płacowe. O podwyżkę poprosi 23 proc. osób, o 7 pkt proc. mniej niż w zeszłym roku. Najrzadziej o wyższą pensję zawalczą kobiety i osoby po 55 roku życia.

Utrzymanie sytuacji

Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że nastroje przedsiębiorców pozostają ostrożne, ale stabilniejsze niż rok wcześniej. 45 proc. firm zakłada utrzymanie swojej sytuacji na poziomie z 2025 roku, co oznacza wzrost o 5 pkt proc. rok do roku.

Pogorszenia obawia się 30 proc. pracodawców, a poprawy 15 proc.. Najlepsze nastroje panują w sektorze usług, gdzie 21 proc. firm liczy na poprawę sytuacji, co może wynikać z dużych zdolności adaptacyjnych.

Bardziej pesymistyczne są firmy z branży TSL, gdzie 55 proc. z nich przewiduje pogorszenie warunków.

Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service:

To już dziewiąta edycja „Barometru Polskiego Rynku Pracy”, który pokazuje nie tylko twarde dane, ale przede wszystkim nastroje, obawy i realne decyzje uczestników rynku pracy. W ostatnich latach mierzyliśmy się z dużymi wyzwaniami, jak pandemia czy wojna w Ukrainie, jednak rynek pracy pozostawał zaskakująco odporny.

Dziś widzimy, że wchodzimy w nowy etap, zdecydowanie mniej dynamiczny, bardziej wymagający pod względem zarządzania kosztami i oczekiwaniami. Dominuje ostrożność i potrzeba stabilizacji, co widać zarówno po stronie pracodawców, jak i pracowników.

Nie spodziewamy się gwałtownych zmian, takich jak skokowy wzrost bezrobocia, ale jesteśmy świadkami procesów, które w dłuższej perspektywie trwale ukształtują rynek pracy.

Ostrożność i rekrutacje

W 2026 roku ponad połowa firm (51 proc.) planuje utrzymać obecny poziom zatrudnienia. W warunkach rosnących kosztów pracy oznacza to konieczność większej dyscypliny operacyjnej i bardziej precyzyjnego planowania zasobów kadrowych.

Rekrutacje planuje 18 proc. przedsiębiorstw, o 2 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Choć to niewielki wzrost, w realiach ostrożności inwestycyjnej można go odczytywać jako pozytywny sygnał. Różnice widać w podziale na wielkość firmy.

Im większe przedsiębiorstwo, tym więcej planowanych rekrutacji – 32 proc. największych podmiotów, 16 proc. średnich i 4 proc. małych. Różnice widać także na poziomie branż. Wzrost zatrudnienia planuje co czwarta firma w sektorze TSL (25 proc.) oraz co piąta w usługach (20 proc.) i produkcji (19 proc.).

Kamil Sobolewski, Główny Ekonomista Pracodawców RP:

Firmy wciąż szukają pracowników, ale wyzwania są inne w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. Duże firmy mają problem ze znalezieniem odpowiednich osób, a małe i średnie mierzą się z walką na płace.

Aktualnie nawet sprawdzeni i lojalni ludzie dostają oferty od silniejszych pracodawców. A tam, gdzie niedobory są silne ta walka jest duża. Widać to zwłaszcza wśród osób o nieco niższych kwalifikacjach, ale niezbędnych w przetwórstwie przemysłowym, logistyce, handlu, gastronomii, rolnictwie czy sadownictwie.

Tutaj deficyt kadr jest chroniczny, udział płac w kosztach wysoki, a konkurencja płacą o szeregowego pracownika mało opłacalna. W wyścigu zatrudnienia wygrywają duże, stabilne, zautomatyzowane firmy.

Wynagrodzenia pod kontrolą kosztów

W obszarze wynagrodzeń firmy pozostają ostrożne i koncentrują się na kontroli kosztów. W 2026 roku niemal co czwarty pracodawca (24 proc.) planuje podwyżki, a 47 proc. przedsiębiorstw utrzyma wynagrodzenia na obecnym poziomie.

Maleje odsetek firm planujących obniżki wynagrodzeń z 14 do 12 proc. Podwyżki częściej pojawiają się w branżach, które planują wzrost zatrudnienia. W sektorze TSL deklaruje je 35 proc. firm, w HoReCa 29 proc., a w nowoczesnych technologiach i IT 22 proc.

Wśród firm planujących wzrost wynagrodzeń dominują umiarkowane korekty. Najczęściej są to podwyżki na poziomie 6-10 proc. (35 proc. wskazań) oraz 11-15 proc. (31 proc.), rzadziej niższe, w przedziale 1-5 proc. (19 proc.).

Nastroje pracowników

Te pozostały umiarkowane i nieco gorsze niż rok wcześniej. 40 proc. Polaków ocenia swoją sytuację na rynku pracy jako dobrą lub bardzo dobrą, co oznacza spadek względem 2025 roku, kiedy pozytywną opinię deklarowało 43 proc. badanych.

Jednocześnie 38 proc. pracowników ma neutralne odczucia, a 16 proc. postrzega swoją sytuację jako złą lub bardzo złą. Największe pogorszenie widoczne jest w grupie 25-34 lata, gdzie już co piąty pracownik ocenia swoją sytuację jako złą lub bardzo złą.

Rok wcześniej najbardziej pesymistyczni byli najmłodsi (18-24 lata). Najbardziej stabilnie swoją pozycję postrzegają osoby powyżej 55 roku życia, wśród których odsetek negatywnych ocen wynosi 13 proc.

Mniejsza presja na pensje

Widać też wyraźne osłabienie presji płacowej. O podwyżkę u obecnego pracodawcy zamierza poprosić niemal co czwarty pracownik (spadek z 30 do 23 proc.). 16 proc. planuje poszukiwanie lepiej płatnej pracy, a 11 proc. rozważa podjęcie dodatkowego zajęcia.

Jednocześnie rośnie grupa osób biernych lub niezdecydowanych. 24 proc. pracowników nie zamierza ubiegać się o wyższe dochody, a 26 proc. nie ma jeszcze wyrobionej opinii w tej kwestii.
Fot. freepik

Widać też wyraźne różnice między grupami, bo o podwyżkę rzadziej zamierzają ubiegać się kobiety, z których 26 proc. nie planuje takich działań, a także 37 proc. osób w grupie 55+.

***

economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od blisko 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres:

Wybrane dla Ciebie