Demografia nie pozostawia złudzeń. „X-ksy” potrzebne jak nigdy

Polska gospodarka wchodzi w erę „silversów” dużo szybciej niż ktokolwiek zakładał. Statystyki są bezlitosne – według Komisji Europejskiej za trzy dekady na każde 100 osób pracujących będzie przypadało ponad 50 emerytów. W takim układzie dłuższa praca osób dojrzałych to już nie kwestia „dobrej woli” czy wyboru – to jedyny wręcz sposób, by polska gospodarka działała.

W ocenie ekonomistów, jeśli chcemy, by silversi byli aktywni jutro, musimy już dziś realnie zadbać o pokolenie X. To właśnie dzisiejsi 45- i 50-latkowie zadecydują o tym, czy za kilka lat polski rynek pracy zyska grupę doświadczonych liderów, czy też zderzy się z dziurą kompetencyjną, której nie będzie czym załatać.

O przyczynach, skutkach i potencjalnym remedium na demograficzny kryzys mówią eksperci z rady programowej badania GeeX – projektu, który analizuje potrzeby dojrzałych pracowników.

Sygnał alarmowy

Główny Urząd Statystyczny nie ma wątpliwości: do 2040 roku z polskiego rynku pracy ubędzie 2 mln osób, a w połowie stulecia ta wyrwa może urosnąć do 5 mln. Dla gospodarki to sygnał alarmowy – w kolejnych dekadach będziemy musieli utrzymać tempo wzrostu przy znacznie mniejszej liczbie pracowników.

I choć w debacie publicznej jako ratunek wskazuje się aktywizację kobiet, migrantów oraz osób z niepełnosprawnościami, te rezerwy są już w dużej mierze wyczerpane. Świadczą o tym dane Eurostatu. W 2024 roku „labour market slack”, czyli niewykorzystany potencjał pracy, wyniósł w Polsce 5 proc. To najniższy wynik w Unii Europejskiej.

Polski rynek pracy działa niemal na granicy swojej wydolności. Trudno będzie łatać kadrowe luki wyłącznie osobami bezrobotnymi czy biernymi zawodowo, bo ich po prostu brakuje. W tej sytuacji aktywność zawodowa osób dojrzałych przestaje być wyłącznie kwestią społeczną – staje się jednym z fundamentów stabilności gospodarki.

Tomasz Szklarski, ekspert ds. rynku pracy:

Demografia nie pozostawia złudzeń: rąk do pracy będzie po prostu mniej, a rynek, który znamy, odchodzi do przeszłości. W nowej rzeczywistości to pokolenie X staje się „game changerem”.

Mówimy o ludziach między 45. a 60. rokiem życia, którzy wciąż bywają spychani na boczny tor jako osoby „przedemerytalne”.

To błąd – zamiast widzieć w nich zawodników schodzących do szatni, liderzy powinni dostrzec w nich fundament stabilności operacyjnej, wspierającej organizacje w budowaniu zaangażowania zespołów.

Aktywizacja podstawą

Polska wciąż pozostaje w tyle za wieloma krajami Europy pod względem aktywności zawodowej osób dojrzałych. Podczas gdy w Szwecji czy Irlandii wskaźnik ten sięga 15–20 proc., u nas jest niemal o połowę niższy i oscyluje wokół 10 proc.

Ta różnica wynika między innymi z dłuższej tradycji aktywności zawodowej seniorów w krajach Europy Północnej, lepszej dostępności elastycznych form pracy oraz większej otwartości na dojrzałych pracowników.

Tomasz Szklarski dodaje:

Kluczowy dla przyszłości organizacji jest moment przedemerytalny. To wtedy ważą się losy ogromnego kapitału. Jeśli pracownik na tym etapie czuje się realnie potrzebny i ma zapewnione odpowiednie środowisko, często decyduje się pozostać na rynku pracy przez kolejne lata.

Tymczasem w Polsce obserwujemy niepokojący paradoks. Aktywność zawodowa drastycznie spada w momencie, gdy doświadczenie i kompetencje są największe. Tracimy ludzi, którzy przez dekady budowali unikalną wiedzę o procesach i relacjach w firmie.

Dziś to właśnie przedstawiciele pokolenia X trzymają klucze do najważniejszych stanowisk menedżerskich i eksperckich – znają organizacje od podszewki, bo często je współtworzyli. Jeśli zarządzający nie nauczą się ich doceniać i skutecznie zatrzymywać, to wraz z ich odejściem z dnia na dzień wyparuje spora część firmowego know-how.

Fundament gospodarki

Dłuższa aktywność zawodowa to jeden z najprostszych sposobów na poprawę bezpieczeństwa finansowego osób dojrzałych. Dotyczy to zwłaszcza pokolenia X – pierwszej generacji, która w całości podlega systemowi emerytalnemu po reformie z 1999 roku.

W tym modelu nie ma miejsca na uznaniowość: wysokość świadczenia zależy wyłącznie od historii zawodowej. Liczy się każdy rok odprowadzania składek i łączny staż pracy, który bezpośrednio przekłada się na stan konta w ZUS.
Fot. pixabay.com

Paweł Jaroszek, Członek Zarządu ZUS:

W obecnym systemie emerytalnym każdy rok odroczenia momentu przejścia na świadczenie przekłada się nawet na ok. 10-procentowy wzrost jego wysokości. W perspektywie kilku lat mówimy więc o wzroście świadczenia o kilkadziesiąt procent.

Musimy jednak patrzeć na to szerzej niż tylko przez pryzmat indywidualnych portfeli. Skoro seniorzy prowadzą już niemal co drugie gospodarstwo domowe w kraju, ich stabilność finansowa staje się bezpośrednim paliwem dla poziomu konsumpcji i dynamiki PKB.

To właśnie jest fundament „silver economy” – gospodarki, której wydolność zależy od tego, jak długo osoby dojrzałe pozostaną aktywne zawodowo.

Nowa matematyka rynku pracy

Prognozy Komisji Europejskiej są alarmujące: wskaźnik obciążenia demograficznego w Polsce wzrośnie z 32 proc. w 2022 roku do około 55 proc. w połowie stulecia.

W tak bardzo niekorzystnym układzie zatrzymanie dojrzałych osób w organizacjach przestaje być wyborem czy przejawem dobrej woli firm. Staje się warunkiem przetrwania i stabilności krajowej gospodarki.

Coraz więcej osób po osiągnięciu wieku emerytalnego pozostaje aktywnych zawodowo. Już niemal co siódmy świadczeniobiorca decyduje się na kontynuowanie pracy przy pobieraniu emerytury. To zjawisko pokazuje zmianę postaw, ale z perspektywy wydolności systemu i wyzwań demograficznych, skala ta jest wciąż niewystarczająca. Same zachęty finansowe mogą okazać się zbyt słabe, by zrównoważyć ubytek milionów osób z rynku pracy, jaki czeka nas w najbliższych dekadach – podsumowuje Jaroszek.

***

economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od blisko 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres:

Wybrane dla Ciebie
Rower to więcej niż rekreacja. Polska na jednośladowym rynku Europy
Rower to więcej niż rekreacja. Polska na jednośladowym rynku Europy
EFNI: Polska moich marzeń, czyli pokolenie Z o swojej przyszłości
EFNI: Polska moich marzeń, czyli pokolenie Z o swojej przyszłości
Tanie mieszkania. Gdzie są najtańsze dzielnice w najdroższych miastach?
Tanie mieszkania. Gdzie są najtańsze dzielnice w najdroższych miastach?
Rosną zaległości branży TSL. Drożejące paliwa biją w polskie firmy
Rosną zaległości branży TSL. Drożejące paliwa biją w polskie firmy
Finansowe zakręty, czyli skrajne podejście Polaka do pieniędzy
Finansowe zakręty, czyli skrajne podejście Polaka do pieniędzy
Ceny mieszkań. Sopot jest już pięć razy droższy od Bytomia
Ceny mieszkań. Sopot jest już pięć razy droższy od Bytomia
Polak w podróży. Dokąd najchętniej wyjeżdżamy za granicę?
Polak w podróży. Dokąd najchętniej wyjeżdżamy za granicę?
Reemigracja jako rosnący trend. Nowa szansa dla rynku pracy?
Reemigracja jako rosnący trend. Nowa szansa dla rynku pracy?
Cyfrowy strach Polaka. Fałszywy kod QR to jak „pocałunek kobry”
Cyfrowy strach Polaka. Fałszywy kod QR to jak „pocałunek kobry”
Zielona rewolucja miast. Gdzie lasy zajmują największy obszar?
Zielona rewolucja miast. Gdzie lasy zajmują największy obszar?
Co czwarte auto jest kolorowe. Które sprzedają się najszybciej?
Co czwarte auto jest kolorowe. Które sprzedają się najszybciej?
Barometr rynku najmu – stolica ciut tańsza. Rynek w punkcie zwrotnym
Barometr rynku najmu – stolica ciut tańsza. Rynek w punkcie zwrotnym