Polskie księgarnie „padają jak muchy”. A ich długi wciąż rosną
Co trzy dni zamykana jest w Polsce jedna księgarnia. Najczęściej nieduża, lokalna, prowadzona przez właściciela. Oznacza to, że każdego roku rynek księgarski kurczy się o 2-3 procent. O słabej kondycji branży świadczy też rosnący zaległy dług sprzedających książki, zarejestrowany w bazach BIG InfoMonitor i BIK. Na koniec 2023 roku, po wzroście o 1,3 mln zł wyniósł on 14,3 mln zł. O poprawę sytuacji po raz kolejny postanowili zawalczyć członkowie organizacji branżowych.
Jak wynika z raportu Biblioteki Narodowej Stan czytelnictwa książek w Polsce w 2022 roku, co najmniej jedną lekturę rocznie czyta mniej więcej co trzeci z nas. Po 7 lub więcej książek sięga natomiast co 10. Polak. Wartości te od lat pozostają na bardzo podobnym poziomie.
Nierówna konkurencja
Niewielki wzrost widoczny był jedynie na początku pandemii w 2020 roku. Istotny jest fakt, że większość czytelników książki zazwyczaj kupuje lub dostaje w prezencie, a zamiłowanie do czytania najczęściej deklarują osoby o wyższych dochodach.
Dlaczego więc od 2010 roku z polskiego rynku zniknęło blisko 1000 księgarń, czyli niemal co trzecia? Według ekspertów główną przyczyną jest nierówna konkurencja, jaką stworzyły tanie księgarnie internetowe.
Księgarń szybko ubywa…
Według danych Dun & Bradstreet na koniec 2023 roku w Polsce działało 2,2 tys. księgarń. W 95 proc. są to mikro i małe przedsiębiorstwa, często jednoosobowe działalności gospodarcze.
Na przestrzeni ostatniej dekady, średnio rynek kurczy się rok do roku w tempie od 2 do 3 proc. Dodatkowo, jak pokazują dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy informacji kredytowych BIK, przeterminowane zadłużenie tej branży rośnie coraz szybciej.
…a ich dług rośnie
Na koniec 2023 roku było o ponad 10 proc. wyższe (1,33 mln zł) niż rok wcześniej i sięgnęło 14,3 mln zł. Trzy lata wcześniej wynosiło niecałe 12,3 mln zł. Problemy z regulowaniem zobowiązań wobec dostawców i banków miały 174 aktywne, zawieszone i zamknięte firmy.
Jednocześnie 66 właścicieli księgarskich biznesów miało kłopoty ze spłatą blisko 8 mln zł kredytów zaciągniętych na prywatne potrzeby.
Problemy autorów
Kłopoty finansowe mają jednak nie tylko księgarze, ale też autorzy książek. Według baz BIG InfoMonitor i BIK m.in. ich nieuregulowane w terminie zobowiązania w ostatnich latach przyrastają w tempie kilkunastu procent rocznie.
Księgarze wołają o pomoc
W związku z trudną sytuacją na rynku książki w Polsce, działania postanowili podjąć księgarze i organizacje branżowe. Na początku lutego wystosowali list otwarty, w którym dopominają się o podjęcie rozmów w celu ratowania polskiego księgarstwa i czytelnictwa.
Księgarze proponują regulację rynku za pomocą ustawy o książce. Jak podkreślają, takie rozwiązanie funkcjonuje z powodzeniem w wielu krajach.
Taka sama cena
To nie pierwszy raz, gdy środowisko księgarskie proponuje takie rozwiązanie. Sprawa pojawia się w dyskusji publicznej od wielu lat, ale nadal nie spotkała się z wystarczającą uwagą prawodawców. Autorzy listu zauważają, że nowe prawo może przynieść korzyści – nie tylko pozytywnie wpłynie na sytuację lokalnych księgarń, ale też powinno skutkować spadkiem cen książek.