Nie będzie prezentów, bo nie ma alimentów. Rekordowe długi
Co drugi rodzic, który nie otrzymuje alimentów na swoje dzieci, doświadcza dodatkowych trudności w ich ściąganiu z powodu inflacji. Rosnące koszty życia, są uciążliwe dla każdego, ale stają się również dodatkową wymówką dla osób, które powinny płacić alimenty. Bardzo możliwe więc, że w tym roku Mikołaja w wielu domach nie będzie. W szczególnie trudnej sytuacji są dzieci niesumiennych alimenciarzy, bo one w większości przypadków nie otrzymują ani alimentów, ani żadnego innego wsparcia.
Tylko co 14 dziecko dostanie prezent mikołajkowy, a co piąte może znajdzie coś pod choinką. To smutne dane. Ale jak wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor kwota zaległości alimentacyjnych w ciągu roku urosła o blisko 4 mld zł i aktualnie wynosi rekordowe 13,4 mld zł. Za te wyniki w zdecydowanej większości odpowiadają ojcowie, którzy stanowią przeszło 94 proc. wszystkich dłużników alimentacyjnych.
Nie otrzymują wsparcia
Ze względu na galopującą drożyznę priorytetem dla wielu niealimentowanych polskich rodzin będą podstawowe zakupy świąteczne, a nie prezenty. I choć witryny sklepowe kuszą bogatą ofertą, a atmosfera zbliżających się świąt jest już mocno wyczuwalna, świąteczne podarki często znajdują się na samym końcu listy potrzeb. W najtrudniejszej sytuacji są dzieci, bo te poza tym, że nie otrzymują wsparcia finansowego, to sporadycznie mogą też liczyć na pomoc przy specjalnych okazjach, sprzyjających obdarowywaniu.
Problem ze ściągalnością
Niestety badanie pokazuje, że wśród rodziców, którzy mają problem z regularnym łożeniem na dzieci, brakuje również inicjatywy do częstszych spotkań. Zaledwie 8 proc. respondentów mogło liczyć na większe zaangażowanie byłego partnera w opiece nad pociechą, pozostali, czyli 92 proc. nie proponuje w ogóle w zamian żadnej opieki. To oznacza, że cała odpowiedzialność za utrzymanie i wychowanie dziecka w zdecydowanej większości spada na głównych opiekunów.
Obojętni na swoje dzieci
Naturalnie pojawia się pytanie – czy ważne kartki w kalendarzu każdego dziecka łamią serca niesumiennych alimenciarzy?
Rekordowe długi w alimentach
W efekcie przybywa też osób niepłacących swoim dzieciom zasądzonych alimentów, bo drożyzna trafia do litanii wymówek dłużników alimentacyjnych, dzięki czemu jest im jeszcze łatwiej nie wywiązać się z tego obowiązku.
Skalę problemu obrazują dane zgromadzone w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor. Na koniec listopada br. kwota zaległych zobowiązań z tytułu alimentów wzrosła o ponad 40 proc. względem roku ubiegłego i wyniosła niemal 13,4 mld zł — to najwyższa kwota od początku gromadzenia tych danych. Przybyło ponad 41 tys. osób niepłacących alimentów i jest ich w sumie 278 624. Średnia zaległość alimentacyjna przekracza już 48 tys. zł na osobę.