Miliardowe długi budownictwa. Branża balansuje na cienkiej linie
To kolejna branża z narastającymi problemami. Wzrosty cen energii i paliw, materiałów budowlanych, wynagrodzeń oraz wysokie koszty finansowania, przekładające się na ograniczenie popytu na nieruchomości, okazały się wyjątkowo trudnymi okolicznościami dla działania branży budowlanej. I obecnie jest to jeden z sektorów polskiej gospodarki, w którym jakość rozliczeń z bankami i partnerami pogorszyła się przez 12 miesięcy najbardziej.
Tak wynika z danych zgromadzonych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK. Choć w budownictwie wciąż przeważają nastroje pesymistyczne to powoli przybywa też optymistów, co widać choćby w saldzie zaległości – firmy deweloperskie powiększają je wolniej, a przedsiębiorstwa budujące drogi i mosty systematycznie je obniżają.
Ogrom niesolidnych płatników
Budownictwo, to trzecia branża pod względem sumy zaległości po handlu i przemyśle. Na koniec czerwca firmy tej branży miały nieopłacone faktury zgłoszone do rejestru dłużników BIG InfoMonitor oraz opóźnione o min. 30 dni raty kredytów na łączną kwotę 6,19 mld zł.
Liczba firm aktywnych, zawieszonych i zamkniętych z problemami w spłacie zobowiązań zbliżyła się do 50,3 tys. W ciągu ostatnich miesięcy do czerwca 2023 w bazach BIG InfoMonitor i BIK przybyło 1840 nowych niesolidnych płatników, ale ich odsetek w branży zmniejszył się z 5,1 do 5 proc. Wynika to z faktu, że w sektorze – mimo trudnych czasów – wciąż pojawiają się nowe biznesy.
Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor:
Problemy z płynnością finansową często niestety są wynikiem złego zarządzania, w tym również zarządzania ryzykiem kontraktów budowlanych. W warunkach zmiennej koniunktury na poszczególnych rynkach budów najlepiej wypadają firmy, które mogą sobie pozwolić na zdywersyfikowanie działalności. Niestety nie jest to opcja dla każdego.
Innym trudnym tematem są wielkopowierzchniowe obiekty handlowe. Nowe nie powstają, część istniejących jest rozbierana, a grunt przeznaczany jest pod budownictwo mieszkaniowe. W Polsce mamy większe nasycenie galeriami handlowymi niż np. w Niemczech. W Stanach Zjednoczonych, od co najmniej dziesięciu lat, galerii handlowych ubywa. Punktem zwrotnym okazała się pandemia i masowe zainteresowanie zakupami internetowymi. Nie wszyscy oczywiście w e-handlu zostali, część klientów wróciła do sklepów stacjonarnych, ale nie jest to już ta sama skala, co wcześniej.
Plany deweloperów legły w gruzach
Obecna skala problemów budownictwa z rozliczeniami, to w dużej mierze zasługa przedsiębiorstw zajmujących się robotami budowlanymi związanymi ze wznoszeniem budynków. W rok powiększyły one zaległe zadłużenie o niemal 22 proc. Przybyło im też 381 niesolidnych dłużników. Przyczyną – załamanie rynku.
Do tego należy dodać wzrost kosztów materiałów budowlanych i robocizny. W efekcie, rok 2022 skutkował obniżeniem liczby nowych inwestycji o około 1/3. Deweloperzy ruszyli z budową 50 tys. mieszkań mniej niż rok wcześniej.
Firmy wykończeniowe mają problem
Choć obaw nie brakuje, to widać też, że tegoroczne zmiany w dostępie do kredytów mieszkaniowych wpłynęły na poprawę sytuacji firm wznoszących budynki. Po tym jak w II połowie zeszłego roku przeterminowane zobowiązania wzrosły o 550 mln zł, w I półroczu br. było to 131 mln zł. Ale wciąż na minusie.
Dodajmy że, to jak radzą sobie firmy zajmujące się wznoszeniem budynków, w dużej mierze zależą losy biznesów związanych ze specjalistycznymi robotami budowlanymi (PKD Dział 43). Dla przedsiębiorców skupionych wokół „wykończeniówki” oraz prac takich jak przygotowywanie terenu pod budowę czy wykonywanie instalacji elektrycznych i wodno-kanalizacyjnych, brak nowych budów oznacza brak nowych zleceń i powolne bankructwo.