Koszty ogrzewania mocno poszły w górę. O ile wzrosły ceny?
Tegoroczny sezon zimowy przyniesie sporej części z nas bardzo duże podwyżki rachunków za ogrzewanie. Niewielką ulgę daje nam, póki co aura za oknem. Dotychczas było bowiem trochę cieplej niż zwykle, co ograniczyło nasze zapotrzebowanie na ciepło. Ale zima na pewno nie da nam o sobie zapomnieć.
Od początku tegorocznego sezonu grzewczego zapotrzebowanie na ciepło nie było zbyt duże. Zarówno we wrześniu jak i październiku było relatywnie ciepło. Uwagę zwraca szczególnie ten drugi miesiąc, który jak się okazuje był najcieplejszym październikiem w europejskiej historii pomiarów klimatologicznych. Nic więc dziwnego, że zapotrzebowanie na ciepło w tym miesiącu było mniejsze.
Klimatyczne porównania
Dane z listopada dopełnione prognozami na kolejne dni i tygodnie sugerują, że jedenasty miesiąc był już nieco chłodniejszy niż listopad 2021 roku. To znaczy, że w ostatnich daniach musieliśmy trochę bardziej rozkręcić kaloryfery niż w analogicznym okresie przed rokiem. A co mówią o aurze za oknem długoterminowe prognozy na grudzień? Ostatni miesiąc roku ma być nieco cieplejszy niż zeszłoroczny.
Zapotrzebowanie na ciepło
Aby dokonać odpowiednich kalkulacji niezbędne są dane o panujących na zewnątrz temperaturach. Jak bowiem dowodzi – na łamach portalu ogrzewnictwo.pl – mgr inż. Józef Dopke, w sposób liniowy zużycie gazu do ogrzania pomieszczeń zależy od liczby „stopniodni”. Jest to miara pokazująca, o ile stopni Celsjusza dziennie średnia temperatura za oknem jest niższa od tej optymalnej, która nie wymaga używania grzejników.
Korzystając z tej metodologii można obliczyć, że od początku września (tradycyjnie uważanego za początek okresu grzewczego) do końca grudnia 2022 r. (z uwzględnieniem prognoz), łączna liczba stopniodni wyniesie w Warszawie około 1338. W poprzednim, analogicznym sezonie grzewczym było to około 1330 stopniodni.
Drogie ogrzewanie
Niezbyt duże to jednak pocieszenie, gdy z rynku dochodzą do nas informacje na temat wzrostów cen nośników energii. Te globalnie zdrożały w ciągu roku o 43 proc. – wynika z danych Eurostatu.
W dużo lepszej sytuacji są osoby korzystające z innego popularnego sposobu ogrzewania domów, czyli gazu. W tym przypadku dane Eurostatu sugerują wzrost cen o 28 proc. (gaz skroplony zdrożał mocniej). Dodajmy, że w październiku 2022 roku najniższy wzrost cen Eurostat raportował w przypadku energii elektrycznej. Jeśli ktoś ogrzewa swój dom wykorzystując prąd to za kilowatogodzinę płaci, póki co o 5 proc. więcej niż przed rokiem.
Ceny znów pójdą w górę
Trzeba jednak podkreślić, że choć podwyżka cen prądu może się wydawać niewielka, to wszystko wskazuje na to, że od 2023 roku stawki pójdą wyraźnie w górę. Jednym z powodów może być powrót stawek VAT do normalnych poziomów.