Inflacja bije w portfele. Co od firmy dostać może pracownik?
Pracownicy coraz wyraźniej odczuwają skutki inflacji i oczekują od pracodawców, że im to zrekompensują. Najlepiej w formie podwyżki (65 proc. wskazań) lub premii (34 proc.). Co piąty Polak wskazuje na dopłaty do paliwa, a co ósmy na darmowe posiłki w pracy – wynika z badania Personnel Service. Ale firmy nie są gotowe w pełni odpowiedzieć na potrzeby pracowników. Nowe benefity planuje wprowadzić co trzeci pracodawca – głównie duże podmioty. W ciągu pół roku pracownicy 18 procent firm mogą spodziewać się premii, 13 procent podwyżki, a 11 procent pracy zdalnej, którą firmy nadal traktują jako benefit. 7 procent pracodawców chce wziąć udział w eksperymencie z 4-dniowym tygodniem pracy.
Pracownicy chcą wyrównania inflacji
Z badania Personnel Service wynika, że pracownicy oczekują od swoich pracodawców głównie benefitów finansowych i wpływających na ograniczenie kosztów życia. Na pierwszym miejscu 65 procent osób wskazuje stałą podwyżkę wynagrodzenia, najbardziej zależy na tym osobom od 45-54 roku życia (74 proc.) oraz powyżej 55 roku życia (66 proc.). Na drugim miejscu jest premia pieniężna, której chce co trzeci zatrudniony. Podium domyka dofinansowanie dojazdów do pracy, w tym dodatek na paliwo, wskazane przez 18 procent osób. Ten benefit jest szczególnie atrakcyjny dla mieszkańców wsi (20 proc.) oraz małych miast (19 proc.).
Firmy w klinczu
Ale nie będzie to proste, bo firmy aktualnie znajdują się w trudnym położeniu mierząc się z rosnącymi kosztami, niepewnością gospodarczą, a jednocześnie musząc walczyć o utrzymanie pracowników. Stąd co trzeci pracodawca deklaruje, że wprowadzi nowe benefity dla zatrudnionych.
Dotyczy to jednak głównie dużych firm, wśród nich 55 procent deklaruje nowe benefity. W przypadku przedsiębiorców zatrudniających do 10 osób ten odsetek to zaledwie 10 procent. Widzimy zatem, że na pozapłacowe dodatki mogą sobie pozwolić tylko największe podmioty, które też w ten sposób dążą do utrzymania kadry. W małych firmach kluczowa jest walka o przetrwanie i walka z rosnącymi kosztami prowadzenia działalności. Oznacza to, że potrzeby pracowników siłą rzeczy schodzą na nieco dalszy plan, choć w perspektywie wciąż rekordowo niskiego bezrobocia, firmy będą musiały też zadbać o utrzymanie kadry – dodaje Inglot.
Benefitowe plany
Pytając firmy o konkrety i planowane benefity w ciągu najbliższego pół roku na pierwszym miejscu pojawiają się premie, które zamierza wypłacić 18 procent firm. Na stałą podwyżkę wynagrodzenia zdecyduje się 13 procent. Na trzecim miejscu znajduje się możliwość pracy zdalnej w wymiarze 2-3 dni w tygodniu, którą wskazuje 11 procent firm, co oznacza, że pracodawcy nadal traktują home office jako atrakcyjny benefit a nie standard.