Sytuacja finansowa Wielkiej Brytanii. Królestwo ma problem
Zgodnie z oczekiwaniami, Bank Anglii w poprzednim tygodniu podniósł stopy procentowe o +25 pkt. bazowych, jednak wciąż będzie musiał radzić sobie z bardziej nieustępliwą niż oczekiwano inflacją. W marcu inflacja w Wielkiej Brytanii wyniosła 10,1 procent i była wyższa niż we wszystkich innych krajach Europy Zachodniej i USA. Spadek cen żywności i normalizacja łańcuchów dostaw, jak również ujemne efekty bazowe wynikające z cen energii spowodują do IV kwartału 2023 roku spadek inflacji do 4 procent.
Pod koniec 2024 roku Allianz Trade spodziewa się inflacji na poziomie 2,5 procent w ujęciu rocznym, lecz nadal będzie to poziom o 0,5 procent wyższy niż w USA.
Brytyjskie problemy
Jest też obawa, że gospodarka brytyjska zacznie wykazywać więcej oznak napięć związanych z płynnością. W porównaniu z poprzednimi cyklami, czas przełożenia się wyższych stóp procentowych na gospodarkę realną prawdopodobnie podwoił się z około siedmiu miesięcy do ponad jednego roku.
Na szczęście prężny sektor usług opóźnił recesję, jednak w najbliższych miesiącach powinno rozpocząć się zaostrzanie warunków udzielania kredytów przez banki. Dynamika ich udzielania dla MŚP już teraz kurczy się tak bardzo, jak to miało miejsce w latach 2012-2013. Allianz Trade oczekuje, że zjawisko to zacznie obejmować również gospodarstwa domowe.
Małe kroczki
Zdaniem analityków, inflacja utrzymująca się na wyższym poziomie niż w innych zaawansowanych gospodarkach, rosnące globalne ryzyko finansowe i korekta na rynku mieszkaniowym spowodują, że Bank Anglii będzie nadal robił tylko małe kroczki.
Oznacza to, że bankowa stopa oprocentowania osiągnie szczytowy poziom 5 procent po trzech dodatkowych podwyżkach o 25 pkt. bazowych do końca roku, a zmiana kursu nastąpi dopiero wiosną 2024 roku, co sprawi, że będzie to najdłuższy cykl podwyżek w historii.
Pętla płacowo-cenowa
Największe obawy Banku Anglii budzi pętla płacowo-cenowa, ponieważ udział inflacji wynikającej z płac wzrósł ponad dwukrotnie w ciągu jednego roku. Allianz Trade oczekuje, że do końca 2024 roku tempo wzrostu płac pozostanie bliskie 5 procent, ponieważ ciężko będzie zmniejszyć zastój na rynku pracy.
Brak siły roboczej
Dodajmy, że według różnych szacunków średnioterminowa NAIRU – stopa bezrobocia przy stabilnym wzroście płac – wynosi 4,5 procent (wobec 3,8 obecnie i 4 procent oczekiwanych na koniec roku). Współczynnik aktywności zawodowej wynosi 63 procent, czyli poniżej poziomu sprzed kryzysu, niżej niż w strefie euro i podobnie jak w USA.
Od czasu kryzysu spowodowanego przez Covid-19 i Brexitu, Wielka Brytania zmaga się z poważnym niedoborem siły roboczej, gorszym niż ten obserwowany w USA.