Polacy zjedzą dziś pączki warte kilkaset mieszkań. Jakie to kwoty?
Ponad 5 złotych – tyle obecnie kosztuje dobrej jakości pączek – sugerują szacunki HREIT. To o 8 procent więcej niż przed rokiem, ale też o ponad połowę więcej niż na początku dekady. Na finiszu karnawału mało kto odmówi sobie jednak tego przysmaku. W efekcie w ciągu zaledwie jednego dnia możemy wydać na ten cel ponad 190 milionów złotych. To spora kwota.
Nie bez przyczyny tłusty czwartek wywołuje szczególnie ciepłe uczucia. Któż bowiem nie skorzysta z okazji, aby uraczyć się świeżym pączkiem? Wszak to już tradycja. A nawet więcej – wieść gminna niesie, że jeśli w tłusty czwartek nie zjemy pączka, to stawiamy na szali naszą pomyślność.
Ceny wciąż rosną
W efekcie trudno się dziwić, że w tłusty czwartek statystyczny Polak spożywa po 2-3 pączki. Jeśli te szacunki są prawdziwe, to w trakcie ostatniego czwartku przed Środą Popielcową zjemy nawet ponad 100 milionów sztuk tego popularnego przysmaku.
W hipermarketach i dyskontach spożywczych znajdziemy nawet pączki z ceną w okolicach złotówki za sztukę. Problem w tym, że cukiernicy słysząc, że produkty te nazywa się „pączkami” załamują ręce, a smakosze drożdżowych specjałów łapią się za głowy.
Ponad 5 złotych za sztukę
Na drugim biegunie znajdziemy za to propozycje sprzedawane przez celebrytów lub te, które oferują nam firmy działające pod znanym szyldem. Teoretycznie obie te grupy nie powinny iść na kompromisy jeżeli chodzi o jakość. Problem w tym, że w takich przypadkach cena potrafi rosnąć do abstrakcyjnych poziomów kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu złotych za sztukę.
Jest to o 8 procent więcej niż rok temu. Wzrost ceny jest więc znaczący, ale niknie on na tle tego co działo się przed rokiem. Przypomnijmy, że wtedy gwałtowny wzrost kosztów powodował, że w cukierniach ceny musiały pójść w górę o około 30 proc.
Ile to mieszkań?
Dodajmy, że w wycenie uwzględniono nie tylko ceny półproduktów (mąki, cukru, mleka, smalcu, drożdży czy różanej konfitury) ale też koszty robocizny, energii i marżę, z której cukiernik oprócz zysku musi opłacić lokal, utrzymać sprzęt itp.
Należy jednak podkreślić, że ze względu na rosnące koszty wytworzenia, niektórzy cukiernicy mogą być zmuszeni do stosowania niższych marż niż w poprzednich latach.
Bartosz Turek, główny analityk HRE Investment Trust:
Z mieszkaniami jest niestety trudniej, bo co prawda ich ceny w ogłoszeniach potrafiły rosnąć w skrajnych przypadkach nawet o 20-30 procent w skali roku, to jednak ceny widniejące w ogłoszeniach nie decydują o tym ile faktycznie godzimy się za mieszkania płacić. Bardziej wiarygodne są ceny transakcyjne, czyli te faktycznie zapisywane w aktach notarialnych. Na dane na ten temat wciąż czekamy.
Na to przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Dostępne dziś informacje wciąż pozwalają szacować, że w trakcie tłustego czwartku zjemy tyle pączków, ile wartych jest 391 mieszkań.