Energetyczna przyszłość Europy. Kryzysu nie będzie. A co z cenami?
Ponieważ cel zapełnienia magazynów w 90 proc. został już osiągnięty – znacznie przed terminem wyznaczonym na 1 listopada – Europa prawdopodobnie wejdzie w sezon zimowy 2023-2024 z pełnym zapasem gazu. UE zdołała już znacznie zmniejszyć swoją zależność od rosyjskiego gazu, który stanowi obecnie mniej niż 20 procent całkowitego importu (w porównaniu do 41 procent przed wojną).
Import skroplonego gazu ziemnego (LNG) od alternatywnych dostawców (zwłaszcza USA) odnotował wyraźny wzrost, a Europa importowała w 2023 o ponad 20 procent więcej LNG niż w poprzednim roku. Oprócz tych zmian w podaży, na korzyść Europy działała kombinacja czynników.
Z pomocą klimatu
Łagodniejsze temperatury zimowe w latach 2022-2023, które były znacznie niższe niż średnia z dekady, odegrały znaczącą rolę w zmniejszeniu zużycia energii na kontynencie. W połączeniu z szeroko zakrojonymi inicjatywami na rzecz oszczędzania energii oznaczało to, że Europa zużyła znacznie mniej niż przewidywano: zapotrzebowanie na gaz było o 13 procent niższe od średniej w pierwszym kwartale 2023 roku.
Rzeczywiście, ceny gazu ziemnego, które cieszyły się względną stabilnością przez większość 2023 r., są podatne na zmienność. Allianz Trade prognozuje, że ceny gazu ziemnego wyniosą średnio 45 EUR/MWh w IV kwartale 2023 r. (w porównaniu do blisko 35 EUR/MWh obecnie).
Chińskie ożywienie
Kolejnym źródłem niepewności dla europejskiego gazu jest potencjalny wpływ chińskiego ożywienia gospodarczego. W 2022 r., gdy w kraju obowiązywała ścisła polityka zerowego COVID-19, popyt na energię i LNG z Chin pozostawał stłumiony. W tym kontekście łagodniejsze niż oczekiwano odbicie chińskiego wzrostu jest ulgą dla cen gazu.
Jednak w dłuższej perspektywie Europa stanie w obliczu zaostrzonej konkurencji z Chinami. Wraz z dążeniem tego kraju do przejścia z węgla na czystsze źródła energii, LNG staje się preferowaną alternatywą.
Sytuacja na rynku ropy naftowej
Silna pozycja OPEC+ oznacza, że ropa pozostanie droga. Ostatnie wydarzenia na globalnym rynku ropy naftowej sygnalizowały zacieśnienie podaży, a dwaj główni gracze, Arabia Saudyjska i Rosja, przedłużyli dobrowolne cięcia wydobycia.
Arabia Saudyjska ogłosiła w ostatni wtorek, że przedłużyła swoje cięcie o 1 mln baryłek dziennie (bpd) do końca 2023 r., co podkreśla determinację tego kraju do wzrostu cen. Rosja również zdecydowała się przedłużyć cięcia eksportu ropy o 300 000 baryłek dziennie do końca roku.