Brak luki energetycznej w Europie. Ile wkrótce zapłacimy za prąd?
Ceny ropy powinny rosnąć do końca 2023 r. w odpowiedzi na utrzymującą się niepewność popytu i podaży – ocenia Allianz Trade. Globalna gospodarka utrzymuje mocny popyt na ropę, a perspektywa pozytywnego sezonu letniego na Zachodzie będzie również wspierać popyt na paliwa transportowe. Podczas gdy ceny ropy spadły od początku roku, w nadchodzących miesiącach prawdopodobnie wyjaśnią się „krótkie zakłady”, ponieważ zmieniają się również perspektywy podaży.
Zyski ponad wolumen
Amerykański przemysł łupkowy, kluczowy gracz w globalnych dostawach ropy naftowej, przedkłada zyski nad wolumen.
Ograniczenie wydobycia
Z kolei Arabia Saudyjska, wiodący światowy eksporter ropy, właśnie zdecydowała się na ograniczenie jej wydobycia podczas zeszłotygodniowego spotkania OPEC+.
Chociaż wszystkie ostatnie sygnały wskazują na wyższe ceny ropy, rynki wciąż są niestabilne. Wydarzenia geopolityczne dodatkowo komplikują sprawę, ponieważ Rosja dzierży klucz do stabilizacji rynków poprzez przestrzeganie własnych celów produkcyjnych, a także toruje drogę do większego eksportu Arabii Saudyjskiej do Azji w celu złagodzenia napięć między OPEC+.
Brak luki energetycznej
Chodzi o następną zimę. Europa poradziła sobie bowiem z przejściem energetycznym z rosyjskiego gazu w ciągu sezonu zimowego 2022/2023, zmniejszając jego zużycie o około 10 procent. Łagodna zima pozwoliła również na dodatkowe oszczędności.
W przypadku mroźnej zimy Europa prawdopodobnie stanęłaby w obliczu napięć cenowych i zasięgnęłaby głęboko do swoich magazynów, ale region zapewne pokona tę ewentualną przeszkodę. Jest też prawdopodobne, że Chiny będą konkurować w wyścigu o LNG, ponieważ importowały o 20 procent mniej niż normalnie w 2022 r., co może skierować część dostaw z krajów Bliskiego Wschodu lub Australii do Chin i stworzyć wzrostowe napięcia cenowe.