Energetyka, a surowce krytyczne. Kto trzyma rękę na złożach?
Transformacja energetyczna nie będzie możliwa bez surowców krytycznych. Kobalt, lit, nikiel i inne metale mają kluczowe znaczenie dla zmiany sposobu, w jaki produkujemy i wykorzystujemy energię, niezbędne do wszystkiego, od pojazdów elektrycznych po turbiny wiatrowe. W scenariuszu zerowej emisji netto do 2050 r., zgodnym z porozumieniem paryskim, udział zapotrzebowania na technologie czystej energii znacznie wzrośnie w ciągu następnej dekady, osiągając 60 procent w przypadku niklu i kobaltu oraz około 90 procent w przypadku litu.
Oczekuje się, że do 2040 r. całkowite globalne wykorzystanie tych minerałów, w tym wykorzystanie związane z czystymi technologiami, wzrośnie o 60 procent w przypadku miedzi, o 100-200 procent w przypadku niklu i kobaltu oraz o 900 procent w przypadku litu.
Komentarz Aylin Somersan Coqui, CEO Grupy Allianz Trade:
Uwaga na kartelizację
Choć przyszłość będzie napędzana metalami, może być również ogrodzona żelaznymi kurtynami. W końcu kluczowe surowce są wysoce skoncentrowanymi zasobami: Chiny dominują w tej dziedzinie, kontrolując prawie wszystkie ciężkie pierwiastki ziem rzadkich, np. 91 procent magnezu i 76 procent dostaw krzemu na całym świecie.
Podobnie Demokratyczna Republika Konga, która kontroluje ponad 60 procent światowego rynku kobaltu, podczas gdy RPA posiada 71 procent udziału w platynie. Te geograficzne monopole już teraz powodują pewne zakłócenia cen i napięcia w dostawach.
Europejska ustawa o surowcach
Zależność Europy od surowców krytycznych jest nie tylko realna, ale i silna. Np. w przypadku magnezu, germanu i metali ziem rzadkich Europa jest uzależniona głównie od jednego dostawcy – Chin. Jeśli chodzi o boran – od Turcji. W rezultacie Europa jest w dużym stopniu narażona na zbliżające się ryzyko wyczerpania łańcuchów dostaw, co może zagrozić jej dążeniu do osiągnięcia celów porozumienia paryskiego.
W tym kontekście UE powinna przyspieszyć i podjąć działania. Czy ustawa o surowcach krytycznych wystarczy, aby wypełnić lukę? Przyjrzyjmy się bliżej: Ustawa CRM proponuje 10 proc. cel dla pozyskiwania 18 materiałów z UE. Jednak siedem z nich nie spełnia tego wymogu na etapie wydobycia. W przypadku tych siedmiu materiałów UE-27 jest w dużym stopniu zależna od zaopatrzenia z krajów trzecich (ponad 94 procent).
Od dywersyfikacji po recykling
Powiększenie bazy dostawców jest niezbędne. Niedawny kryzys energetyczny dowiódł, że dywersyfikacja dostawców zwiększa odporność i pozwala krajom lepiej stawić czoła potencjalnym napięciom. Europa będzie jednak musiała uruchomić dodatkowe dźwignie.
Europa musi, zdaniem Somersan Coqui, również przemyśleć swoje stosunki z dostawcami metali i minerałów. Potrzebne są inwestycje i polityka sprawiedliwego handlu, generujące zaufanie, aby wzmocnić relacje Europy z kluczowymi producentami surowców i złagodzić ryzyko zakłóceń w dostawach.
Recykling i innowacje
Tworzenie zakładów recyklingu i opracowywanie innowacyjnych metod ponownego wykorzystania tych materiałów również znacznie przyczyni się do zmniejszenia zależności Europy od dostaw. UE proponuje, abyśmy do 2030 r. zwiększyli zdolności recyklingu o 10 procent dla każdego z 16 „surowców strategicznych”. Musimy jednak ustawić poprzeczkę bardziej precyzyjnie i jeszcze wyżej. Szacuje się na przykład, że do 2050 r. 65 procent całkowitego zapotrzebowania UE na kobalt, kluczowy materiał w bateriach, można zaspokoić poprzez recykling starych baterii.
Czy Europa jest gotowa nadrobić zaległości w zakresie surowców krytycznych? Daleko jej do tego. Ale nie nadrabianie zaległości też nie jest opcją. Europa musi inwestować i podejmować decyzje bez dalszej zwłoki.