Za starzy do pracy, za młodzi na emerytury. Duży problem pokolenia X
Wielu pracowników z pokolenia X skarży się, że w swojej firmie napotkało przejawy jawnej dyskryminacji i mobbingu. Problem jest jednak znacznie szerszy i nie ogranicza się jedynie do tego, co widać na pierwszy rzut oka. Dziś na polskim rynku pracy coraz wyraźniej widać zjawisko „cichego wygaszania” pokolenia X. Na czym ono polega?
Osoby z pokolenia X mierzą się dziś z wieloma wyzwaniami na rynku pracy, co jest efektem stereotypów i uprzedzeń na temat tej grupy pracowników.
Nie nadążają za technologią?
Jednym z najbardziej utrwalonych jest przekonanie, że osoby dojrzałe nie nadążają za technologią. Drugim powszechnym uproszczeniem jest utożsamianie młodości z energią, a dojrzałości z biernością.
Magda Pietkiewicz, ekspertka rynku pracy, platforma Enpulse:
W ogłoszeniach najczęściej pojawiają się określenia „dynamiczny zespół” czy „pełen energii startup”. Frazy, które między wierszami sugerują, że idealny kandydat to dwudziesto- lub trzydziestolatek.
Różnica pojawiała się już na pierwszym etapie selekcji – jeszcze zanim ktokolwiek porozmawiał z kandydatem. To twardy dowód, że liczba, którą wpisujemy w rubryce wiek, może działać jak niewidzialne kryterium odrzucenia.
Spirala wypychania
Wygaszanie X-ów nie ogranicza się jednak do pomijania ich w rekrutacjach. Przedstawiciele tego pokolenia są również rzadziej wysyłani na wszelakie warsztaty czy szkolenia. Oczywiście częściowo może to wynikać z oferty dostępnej na rynku – większość kursów projektowanych jest z myślą o młodszych odbiorcach.
Kolejny problem to fakt, że przedstawiciele pokolenia X rzadziej niż ich młodsi koledzy są brani pod uwagę przy awansach. Analizy People Scout wskazują, że osoby 45+ awansują nawet o 30 proc. wolniej niż milenialsi. Potwierdzają to również odczucia pracowników. Większość badanych przez Fundację Włączeni Plus uważa, że osoby dojrzałe nie mają równych szans na awans.
Loyalty fatigue
Zdaniem Pietkiewicz pracownicy z pokolenia X, nawet jeśli mają motywację i zdrowie, by działać na pełnych obrotach, często są automatycznie wpisywani w rolę powolnych, zachowawczych i mniej elastycznych. Ich zaangażowanie spada i łatwo się wypalają.
Paweł Jaroszek, wiceprezes ZUS ds. finansów:
Widzę w danych i rozmowach z pracodawcami, że część osób w wieku 45-60 lat wybiera samozatrudnienie nie z miłości do przedsiębiorczości, lecz z czystej konieczności – bo na etacie czują, że sufit jest nisko.
Jako ZUS mówimy jasno: rynek potrzebuje doświadczenia i różnorodności. Dlatego zachęcamy pracodawców, by otwierali ścieżki awansu dla dojrzałych specjalistów, a pracowników, by korzystali z programów podnoszenia kwalifikacji. To się opłaca wszystkim: firmom, ludziom i systemowi.
Pamięć organizacyjna
Dane unijne i OECD pokazują, że staż pracy – czas, jaki spędzamy u jednego pracodawcy – rośnie wraz z wiekiem. Młodzi dorośli (np. około 20. roku życia) spędzają w jednym miejscu pracy ok. 3,3 roku, podczas gdy w grupie pracowników dojrzałych jest to nawet 7 lat.
Ten dłuższy staż to „pamięć organizacyjna”: zbiór niepisanych reguł współpracy, kontaktów z klientami, wiedzy o tym, co w przeszłości działało, a co psuło projekty. Gdy firmy rezygnują z takich osób, tracą.
Nie bać się X-ów
Pracodawcy nie powinni bać się przedstawicieli pokolenia X. Dlaczego? Przede wszystkim stereotypy, jakie krążą na temat osób 45+, nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością. Iksy swobodnie korzystają z cyfrowych rozwiązań – robią zakupy online, obsługują bankowość elektroniczną, oglądają telewizję w internecie.
***
economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres: