Rachunek sumienia. Jakich płatności nie regulujemy najczęściej?
Stałe zobowiązania finansowe ma niemal każdy z dorosłych. Najczęściej są to rachunki związane z mieszkaniem, np. za czynsz, prąd i gaz czy wywóz śmieci, które w sumie opłaca 94 proc. Polaków – wynika z badania „Jak Polacy płacą rachunki” zrealizowanego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów. Spośród wszystkich osób 29 proc. przyznaje, że przynajmniej raz w roku zdarzyło się im nie zapłacić rachunku w terminie.
Najczęściej spóźniamy się z płatnościami za mieszkanie i usługi telekomunikacyjne. Winne jest zwykle zapominalstwo, ale coraz poważniejszym problemem staje się też brak pieniędzy na bieżące opłaty.
Po pierwsze mieszkanie
Najczęściej cykliczne opłaty regulowane przez Polaków są związane z mieszkaniem. W ostatnich 12 miesiącach takie wydatki deklarowało 94 proc. z nas – wskazuje badanie zrealizowane na zlecenie Krajowego Rejestru Długów.
Kolejne to polisy i ubezpieczenia (75 proc.) oraz zobowiązania finansowe, takie jak kredyty (38 proc.). Dalsze miejsca zajmują edukacja i transport (po 18 proc.), a także zdrowie, głównie abonament za prywatną opiekę medyczną (8 proc.).
Rachunki ważne i mniej ważne
Prawie jedna trzecia Polaków (29 proc.) przyznaje, że czasami zdarza im się opóźnienie w płatności rachunku. Najczęściej, bo w niemal 7 na 10 przypadków, dotyczy ono wydatków mieszkaniowych, ale też usług telekomunikacyjnych (91 proc.) czy zobowiązań kredytowych (17 proc.).
Z kolei co 10. osoba deklaruje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy w ogóle nie uregulowała przynajmniej jednego zobowiązania. Takie sytuacje w dwóch trzecich dotyczą utrzymania mieszkania, 30 proc. nie opłaciło rachunków za media, a 15 proc. zaniedbało zobowiązanie kredytowe.
Zapominalstwo i wyższe koszty życia
Choć najwięcej, bo 35 proc. respondentów, opóźnienie tłumaczy przeoczeniem terminu płatności, to 1/4 „spóźnialskich” wskazuje, że przyczyną były rosnące koszty utrzymania. Tyle samo twierdzi, że musiało pokryć inne, niespodziewane wydatki, przez co nie starczyło im na cykliczne opłaty.
Także całkowity brak płatności niektórych rachunków w ciągu ostatnich 12 miesięcy miał podobne przyczyny. Wśród osób, które w ogóle nie opłaciły rachunków, 26 proc. jako powód, podaje wzrost kosztów utrzymania, 23 proc. potrzebę zapłacenia za inny, pilniejszy rachunek. Z badania wynika również, że ponad 1/5 boryka się ze spadkiem dochodów.
Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej
Warto pamiętać, że poważne opóźnienia w płatnościach mogą pociągać za sobą realne konsekwencje. Wystarczy 200 złotych zaległości, aby zostać wpisanym do Krajowego Rejestru Długów. Bo spóźnienie kosztuje – dostawcy mogą naliczać karne odsetki.
Rachunki a spirala zadłużenia
Co niepokojące, 18 proc. badanych, którzy spóźnili się z płatnością rachunku oraz 1/5 tych, którzy w ogóle nie uregulowali przynajmniej jednego z nich w ciągu ostatnich 12 miesięcy, twierdzi, że przyczyną takiej sytuacji były problemy finansowe, w tym nagromadzenie zaległości w płatnościach.
Co 4. osoba posiada nieuregulowane zobowiązania finansowe o wartości od 250 do 1 tys. zł, a u 15 proc. z nich zadłużenie przekracza 1 tys. zł.
Luka w budżetach
Dodajmy jeszcze, że brak opłat za mieszkanie powoduje lukę w budżetach m.in. spółdzielni czy wspólnot mieszkaniowych, które normalnie przeznaczyłyby te pieniądze na remonty klatek schodowych, utrzymanie czystości, systemy monitoringu, czy inne udogodnienia dla właścicieli lokali.