Życie w inflacji i kryzysie, czyli cenne porady dla freelancera
Według najnowszych danych GUS inflacja w styczniu wyniosła 17,2 proc., a wysokie ceny w sklepach czy raty kredytów skłaniają wiele osób do rozglądania się za dodatkowym zarobkiem. Jednym z rozwiązań może być freelancing, który – jak wynika z raportu Useme – dla ponad 56 proc. niezależnych specjalistów jest dodatkowym źródłem dochodu. Aby ułatwić sobie pogodzenie dwóch prac warto już zawczasu zwrócić uwagę na pewne kwestie formalne.
Jak wskazuje badanie BIG Infomonitor, sytuacja gospodarcza sprawiła, że 31 proc. Polaków szuka dodatkowego źródła dochodu, a jak podaje raport Useme, platformy dedykowanej wolnym strzelcom i zleceniodawcom, “Freelancing w Polsce: zarobki, inflacja i pokolenie Y na rynku pracy” ponad połowa (56 proc.) ankietowanych zadeklarowała, że freelancing jest dodatkowym źródłem dochodu oprócz pracy wykonywanej na etacie.
Liczy się portfolio
Choć pogodzenie dwóch prac może wydawać się skomplikowane, to dodatkowe zlecenia można wykonywać zdalnie poświęcając im tylko parę godzin tygodniowo.
Na rynku wolnych strzelców liczy się przede wszystkim portfolio, czyli doświadczenie zdobyte podczas realizacji dotychczasowych zleceń. Dlatego też osobom pracującym równocześnie na etacie może być łatwiej zaprezentować swoje dokonania w danej dziedzinie – dodaje ekspertka.
Dodatkowe źródło dochodu – branże
Wśród branż freelancingu, w których możemy znaleźć największą liczbę specjalistów dorabiających do etatu, jest copywriting. Może świadczyć o tym duża grupa wolnych strzelców wykonująca tę profesję i deklarująca staż poniżej roku (24 proc.) oraz do dwóch lat (26 proc.), a także czas pracy.
Freelancing, jako dodatkowe źródło dochodu traktują również specjaliści zajmujący się tworzeniem stron internetowych. Świadczy o tym odsetek specjalistów przyjmujących jedno zlecenie raz na kilka miesięcy (14 proc. ankietowanych). Osoby dorabiające do etatu możemy znaleźć też w branżach związanych z projektowaniem i usługami multimedialnymi. 38 proc. ankietowanych pracuje poniżej 4 godzin dziennie, co znajduje odzwierciedlenie w zarobkach – 34 proc. specjalistów w tych branżach zarabia na zleceniach do 1000 zł miesięcznie.
Dwa źródła dochodów, a kwestie formalne
Zanim zaczniemy rozglądać się za dodatkowymi zleceniami, zwłaszcza z branży kreatywnej lub IT, warto sprawdzić, czy pracodawca nie zobowiązał nas do podpisania umowy o poufności oraz umowy o zakazie konkurencji. Te dokumenty mogą znacznie ograniczyć możliwość wykonywania dodatkowych zleceń w roli freelancera.
Choć umowa poufności (ang. non disclosure agreement, czyli NDA) zazwyczaj jest kojarzona z przekazywaniem poufnych informacji, to w niektórych przypadkach może ona również dotyczyć wykorzystywania opracowanych rozwiązań w innych projektach. Natomiast umowa o zakazie konkurencji może ograniczyć możliwość podjęcia zleceń podobnych do tych, które są realizowane na etacie.
Rozliczenie etatu i zleceń
Choć w środowisku freelancerów najpopularniejszą formą rozliczenia zleceń jest faktura VAT, to w przypadku, gdy traktujemy tę formę pracy wyłącznie jako dodatkowe źródło dochodu, zakładanie działalności gospodarczej nie będzie opłacalne.
Bezpieczeństwo umowy i sposób rozliczenia to jedne z kluczowych działań, które należy podjąć, zanim wykonamy pierwsze zlecenie dla kogoś innego niż obecny pracodawca. Rozliczenie poprzez dedykowaną platformę sprawdzi się nie tylko w przypadku, gdy klient nie może lub nie chce nawiązać z nami umowy cywilnoprawnej.
***
Połączenie etatu z freelancingiem to ciekawa opcja zwłaszcza dla przedstawicieli zawodów kreatywnych. Poza dodatkowym źródłem dochodów, realizacja zleceń może stanowić szansę na rozwój zawodowy, a także sprawdzi się w przypadku osób, których hobby diametralnie różni się od obowiązków zawodowych.