Mimo komunikatów i ostrzeżeń służb, majówka znów zapisze się w policyjnych statystykach jako jeden z najczarniejszych okresów w roku. Na drogach doszło do 314 wypadków, w których rannych zostało 365 osób, a 25 poniosło śmierć.
Tragiczne konsekwencje
Kierowcy wsiadający za kółko po wypiciu alkoholu stanowią realne zagrożenie na drodze – i nie zmienia tego ilość wypitego alkoholu. Nawet jedno piwo, kieliszek wina czy słaby drink na początku imprezy wpływają negatywnie na refleks, koordynację i zdolność oceny sytuacji drogowej.
To zjawisko, nazywane nieświadomą nietrzeźwością, sprawia, że kierowcy nie zdają sobie sprawy z własnych ograniczeń. A majówka to okazja do spędzenia czasu na zewnątrz. Umawiamy się na pikniki, grille poza miastem, odwiedzamy znajomych mieszkających na przedmieściach.
Radzi Hunter Abbot:
Przede wszystkim warto mieć przy sobie jakościowy alkomat, który pomoże w ocenie stanu trzeźwości. Drugą kwestią jest wiedza na temat wpływu alkoholu na funkcjonowanie organizmu. Nawet jeżeli alkomat pokaże 0,1‰, należy wiedzieć, że jest to ilość, która bezwzględnie powinna nas przekonać do odłożenia kluczyków na bok i zamówienia taksówki.
Człowiek traci bowiem wtedy zdolność do skupienia uwagi, a przy większej ilości substancji we krwi ma np. trudność z odróżnianiem kształtów.