Tak najszybciej można było zostać milionerem? Siedem sposobów
Wystarczyło przez ostatnich 15 lat inwestować trochę ponad 2-3 tys. zł miesięcznie, aby dziś być milionerem – sugerują szacunki HRE Investment Trust. I wcale nie trzeba było w tym czasie kupować bitcoinów. Wystarczyły nieruchomości, złoto, obligacje lub szkockie trunki. Najtrudniej w ostatnich latach było budować majątek z pomocą lokat i akcji największych giełdowych spółek.
Jak zostać milionerem? To pytanie zapewne zadaje sobie wielu Polaków. HRE Investment Trust postanowiło podejść do problemu z przymrużeniem oka i przeprowadzić zabawę na liczbach. Przyjrzano się 7 popularnym formom inwestycji, by odpowiedzieć na pytanie, która z nich była najlepsza, aby zgromadzić mityczny, pierwszy milion. Wśród nich znajdziemy mieszkania na wynajem, złoto, obligacje, bankowe depozyty czy akcje giełdowych spółek. Ale też alternatywne inwestycje w butelki szkockiego trunku oraz króla kryptowalut – bitcoina.
Zbieranie miliona
Zanim przejdziemy do wyników naszych obliczeń trzeba podkreślić, że inwestowanie czy oszczędzanie po to, by zgromadzić pierwszy milion to spory wysiłek.
Mieszkania na topie
Okazuje się, że przez ostatnich 15 lat najlepszym sposobem na to, by dziś posiadać majątek wart milion złotych było rozpoczęcie budowania portfela mieszkań na wynajem. Z szacunków wynika, że na ten cel trzeba było przeznaczać nieco ponad 2 tys. złotych miesięcznie od początku 2008 roku do końca 2022 roku.
I dodają, że szacunki zakładają, że mieszkania są wynajmowane przez 11 miesięcy w roku za równowartość średniej stawki dla Warszawy (w zł za m kw.). A trzeba przecież podkreślić, że małe mieszkania raczej szybko znajdują najemców, a czynsz najmu małego lokum jest często wyższy niż to, co pokazuje średnia stawka. W wyliczeniach uwzględniono również koszty utrzymania mieszkań.
W drodze do fortuny
Efekt? Po 15 latach w naszym portfelu znajdują się 3 lokale mieszkalne w stolicy warte ponad 1,2 mln złotych. Z wynajmowania mieszkań czerpiemy comiesięczny zysk w wysokości około 1 tys. złotych (kwota po potrąceniu wszystkich opłat łącznie z ratami drogich obecnie kredytów).
Pierwszy milion z butelek
W drodze do miliona zaraz za mieszkaniami na wynajem znajdziemy znane i cenione na całym świecie szkockie trunki. Jest to przykład inwestycji alternatywnej, której popularność w ostatnich latach wyraźnie rosła.
Milion w 4 kg złota
Ponad 1 tys. złotych więcej niż na szkockie trunki musiałby przez ostatnie lata przeznaczać ktoś, kto milionerem chciałby zostać z pomocą złota. W tym przypadku przez 15 lat trzeba by było co miesiąc przeznaczać na zakup kruszcu ponad 3,2 tys. złotych. Do tego zakładamy, że marża mennicy i dystrybutora sprzedającego monety wynosi w sumie około 5 procent.
Milion na lokatach i obligacjach
Nieco gorszym pomysłem na realizację 15-letniego planu wartego milion złotych były natomiast inwestycje uznawane za bezpieczne – obligacje skarbowe, czy lokaty. W przypadku 10-letnich papierów wartościowych, należałoby od początku 2008 roku konsekwentnie, co miesiąc pożyczać rządowi po około 3,7 tys. złotych.
Jeszcze słabiej wypadają bankowe depozyty. Ostatnie lata raczej nie rozpieszczały zwolenników tej metody oszczędzania. Wszystko oczywiście przez skromne oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych. To, dlatego przez ostatnie 15 lat należałoby odkładać regularnie ponad 4,9 tys. złotych miesięcznie, by bankowe depozyty uczyniły z nas milionerów.
Najtrudniej na giełdzie
Jednak to nie lokaty najgorzej sprawdzały się jako droga do pierwszego miliona. Najmniej efektywne były inwestycje w największe spółki giełdowe notowane na warszawskim parkiecie.
Bitcoinowa ruletka
Jako ciekawostkę nie sposób nie wspomnieć też o bitcoinie – królu kryptowalut i obiekcie pożądania marzycieli, którzy widzą w nim źródło rewolucji finansowej, albo po prostu poszukiwaczy łatwego sposobu na zdobycie fortuny.
W międzyczasie moglibyśmy jednak stracić nasz majątek ze względu na kradzież, awarię sprzętu, zgubienie hasła lub upadek giełdy, na której trzymaliśmy nasze wirtualne waluty. Zanim więc ruszymy na podbój świata kryptowalut, pamiętajmy, że są to aktywa charakteryzujące się potężną zmiennością. Ich notowania targane są przeróżnymi doniesieniami, skandalami, a ostatnio nawet polityką. W efekcie nawet kilkudziesięcioprocentowe zmiany w ciągu zaledwie tygodnia notowań bywają tu na porządku dziennym.