Spada produkcja i sprzedaż piwa, rosną długi i zaległości branży
Choć sezon letni to dla branży piwnej tradycyjny czas żniw, nie ma co liczyć na to, że w tym roku uda się jej odbić po chudym, pandemicznym okresie. Szczególnie, że piwa pijemy mniej, a wzrost zadłużenia przyspieszył. Dane zgromadzone w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK pokazują, że tylko między majem 2021 a majem 2022 roku zwiększyło się ono o 500 procent. Powodów do radości nie mają też małe, zwłaszcza wyspecjalizowane sklepy oraz bary, puby i inne lokale, dla których sprzedaż piwa to pokaźna część przychodów.