Z globalnego raportu firmy CBRE „The Global Live-Work-Shop Report 2022” wynika, że według co drugiego pracownika pandemia przyczyniła się do poprawy work-life balance, dzięki popularyzacji pracy zdalnej. I mimo że pandemia odpuściła, z home office, w wymiarze najlepiej dwóch dni w tygodniu, pracujący nie chcą rezygnować.
Elastyczność ważnym kryterium
Elastyczność w zakresie tego, kiedy i z jakiego miejsca pracujemy, znajduje się w TOP3 kryteriów rozważanych w momencie zmiany pracy. Na pierwszym miejscu uplasowało się wynagrodzenie – jest ono najistotniejsze dla niemal 7 na 10 pracowników i w tym zakresie nic się nie zmieniło. Na drugim miejscu znajduje się czas potrzebny na dojazd do biura, wskazywany przez 45 proc. osób.
To pokazuje, że wcale nie jest tak, że zatrudnieni chcą rezygnować z przebywania w przestrzeni biurowej, która ma swoje zalety. Chodzi o możliwość łączenia pracy w biurze z home office i swobodny wybór, kiedy i w jakich godzinach chcemy pracować. Wskazuje tak 40 proc. pracowników. Poza podium znalazły się takie czynniki jak kultura organizacyjna firmy wspierająca work-life balance czy rozbudowane możliwości rozwoju (szkolenia, jasna ścieżka rozwoju kariery).
Hybrydowa dominacja
Firmy nadal są w momencie wypracowywania ostatecznych strategii pracy po pandemii. Spora część decyduje się na pracę hybrydową z dominacją przebywania pracowników w biurze. Jak wynika z globalnego badania CBRE, to najbardziej rozpowszechniony scenariusz funkcjonujący w ok. 45 proc. firm. Niecałe 40 proc. przedsiębiorstw cały czas pracuje w biurze, a ok. 15 proc. hybrydowo, ale z dominacją pracy z domu. Ciągła praca zdalna to scenariusz dotyczący ok. 5 proc. pracowników.
Patrząc jednak na najbardziej preferowane sposoby pracy w przyszłości, ciągła praca w biurze to idealny scenariusz tylko dla co piątego pracownika. Najwięcej przychylnych głosów zdobywa praca hybrydowa z dominacją pracy w biurze (ok. 45 proc. wskazań), a ok. 15 proc. wybrałoby najchętniej pracę hybrydową z dominacją pracy w domu. Ciągła praca zdalna w przyszłości to scenariusz pożądany dla zaledwie 3 proc. pracowników.