Wciąż wolimy własność
Nad Wisłą 84 proc. gospodarstw domowych zamieszkuje we własnych nieruchomościach. Od prywatnych i instytucjonalnych właścicieli wynajmuje 4 proc. Kolejne 4 proc. rynku zajmują mieszkania socjalne, a 7 proc. to inne formy zamieszkiwania, w tym bezpłatne. Wynajem instytucjonalny w Polsce to tylko niecały 1 proc. całego rynku najmu, jednak wiele wskazuje na to, że ten udział będzie rósł. W ostatnim czasie na rynku mieszkaniowym miało miejsce kilka transakcji obejmujących inwestycje w mieszkania na wynajem, np. przejęcie przez Heimstaden Bostad trzech projektów deweloperskich od Marvipolu. Kolejne takie transakcje są już w planach.
Obiecujące rynki
Jak wynika z raportu CBRE, największych możliwości inwestorom zainteresowanym rynkiem mieszkaniowym w Polsce dostarcza Warszawa, jako miasto z największą liczbą ludności, wieloma ośrodkami akademickimi i wysokim odsetkiem imigrantów ze Wschodu. Pierwszy zakup nieruchomości mieszkaniowych przez zagranicznego inwestora miał miejsce w 2016 r. i od tego czasu ich przybywa. A kwoty zwrotu są obiecujące – przeciętny roczny czynsz za jeden metr kwadratowy mieszkania najwyższej klasy w stolicy wynosi 996 zł/mkw.
Na drugim miejscu, spośród największych polskich miast, pod względem wysokości opłat za mieszkania w standardzie prime jest Wrocław, gdzie na rok trzeba zapłacić 876 zł/mkw. To miasto, które skutecznie przyciąga studentów i dynamicznie rozwija rynek pracy, szczególnie dla specjalistów IT. Ostatnie miejsce na podium najwyższych kwot za wynajem zajmuje Trójmiasto, z kwotą 804 zł/mkw. za rok, w którym liczba populacji szybko rośnie ze względu na znaczny napływ imigrantów i wysoką liczbę małżeństw. Wśród miast z największym potencjałem dla rozwoju instytucjonalnego rynku najmu mieszkaniowego znalazły się także Kraków, z czynszem 768 zł/mkw. za rok oraz Poznań, w którym za rok wynajmowania metra kwadratowego mieszkania o najwyższej jakości trzeba zapłacić 718 zł.