Ubywa ojców, którzy nie płacą alimentów. Jaka jest skala problemu?

W Polsce tysiące dzieci nie otrzymuje należnych im środków do życia, mimo że obowiązek alimentacyjny został jasno określony przez prawo. Skala problemu pozostaje dość alarmująca – z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że zaległości z tytułu nieopłaconych alimentów sięgają obecnie 16,8 mld złotych, a ogół osób uchylających się od tego obowiązku przekracza 291 tys. Choć w ciągu ostatnich pięciu lat liczba niepłacących na dzieci ojców zmalała o ponad 24 tys., problem pozostaje kontrowersyjny i moralnie nieakceptowalny.

Niepłacenie alimentów to naruszenie nie tylko prawa, ale i podstawowego obowiązku wobec dziecka – zapewnienia mu środków do godnego życia – oceniają eksperci. Nierzetelność finansowa jednego z rodziców niemalże uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie dzieci, prowadząc do ograniczenia dostępu do podstawowych dóbr, edukacji czy opieki zdrowotnej.

Wysoka średnia

Konsekwencje takiej postawy wykraczają jednak poza aspekt materialny. Należy pamiętać, że odpowiedzialność za dziecko nie kończy się wraz z zakończeniem związku i obejmuje zarówno emocjonalne wsparcie, jak i konsekwentne wywiązywanie się z zobowiązań finansowych.

Zgodnie z danymi Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, na koniec maja 2025 roku zaległości z tytułu nieopłaconych alimentów zbliżyły się do 16,8 mld zł, a liczba dłużników przekroczyła 291 tys.

Średnia kwota przypadająca na jednego rodzica uchylającego się od alimentów to ponad 57,5 tys. zł, co przewyższa wysokość minimalnego rocznego wynagrodzenia brutto.

Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor:

Dane – choć zatrważające – są wierzchołkiem góry lodowej. Dotyczą głównie osób zgłoszonych przez gminy wypłacające świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego, zgodnie z obowiązującymi od 2015 roku przepisami, które nakładają na samorządy obowiązek przekazywania informacji o dłużnikach do wszystkich biur informacji gospodarczej działających w Polsce.

Warto mieć świadomość, że z możliwości wpisania dłużnika alimentacyjnego do rejestru dłużników mogą skorzystać nie tylko instytucje publiczne, ale również osoby fizyczne. To narzędzie dostępne jest dla każdego, kto posiada prawomocny wyrok sądowy i tytuł wykonawczy, a jego wykorzystanie może stanowić istotne wsparcie w dochodzeniu należnych świadczeń.

Blisko 273 tys. ojców

Struktura demograficzna dłużników alimentacyjnych nie pozostawia złudzeń – problem ten w większości dotyczy mężczyzn. Do Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor zgłoszono 272 699 niepłacących ojców, co stanowi niemal 94 proc. wszystkich zobowiązanych.

Najliczniejszą grupę stanowią mężczyźni w wieku 45–54 lat – prawie 99 tys. dłużników. Na kolejnych miejscach znajdują się ojcowie w przedziale 35–44 lata (77 956) oraz 55–64 lata (58 652). Kobiety są w mniejszości – do rejestru zgłoszono 18 424 matki, z czego najwięcej, bo 6 977, również mieści się w przedziale wiekowym 45–54 lata.

Spada liczba dłużników

Z przedstawionych danych wyłania się wyrazisty profil dłużnika alimentacyjnego: to mężczyzna w sile wieku, zdolny do pracy, a więc także do łożenia na utrzymanie swoich dzieci.

Pociesza jednak fakt, że w szerszej perspektywie liczba niepłacących na swoje dzieci ojców spada.

Choć w ostatnim roku odnotowaliśmy nieznaczny wzrost – o 1 318 osoby, to już w okresie pięciu lat widzimy zmniejszającą się liczbę dłużników alimentacyjnych płci męskiej – ubyło ich o ponad 24 tys. Pokazuje to, że wpis do bazy dłużników może utrudnić funkcjonowanie i tym samym mobilizuje do spłaty tak istotnych z punktu moralno-społecznego zobowiązań – podkreśla Szarkowski.
Śląsk zamieszkuje najwięcej niesolidnych płatników. Fot. pixabay.com

Geografia zadłużenia

Analiza regionalna ujawnia wyraźne zróżnicowanie skali zadłużenia alimentacyjnego w Polsce, które ma swoje źródła w uwarunkowaniach demograficznych, ekonomicznych, kulturowych i społecznych. Najwyższe łączne zadłużenie alimentacyjne występuje w województwie mazowieckim – przekracza 2,1 mld złotych.

Przeciętny dług alimentacyjny na osobę wynosi tam ponad 65 tys. zł, co jest najwyższym wynikiem w kraju. Jest to w głównej mierze efektem koncentracji dużej liczby mieszkańców i zróżnicowanej struktury zatrudnienia, co przekłada się na wyższe kwoty zadłużenia per capita. Na kolejnych miejscach plasują się woj. śląskie (1,8 mld zł) oraz dolnośląskie (1,5 mld zł).

Śląsk zamieszkuje też najwięcej – bo aż 35 tys. – niesolidnych płatników. W zestawieniu zdecydowanie najlepiej wypadają woj. opolskie i podlaskie, gdzie zaległości nie przekroczyły pół miliarda złotych, co jest naturalną konsekwencją mniejszej liczby mieszkańców oraz niższej gęstości zaludnienia – komentuje Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

***

economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od blisko 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres:

Wybrane dla Ciebie