Szpitale chronią zdrowie. Ale czy chronią też nasze wrażliwe dane?
Dane pacjentów zgromadzone w szpitalach oraz przychodniach cieszą się coraz większym zainteresowaniem przestępców. W latach 2019-2022 liczba cyberataków na placówki medyczne w Polsce wzrosła pięciokrotnie. Tylko w ciągu ostatnich sześciu miesięcy doszło do dwóch dużych włamań, w wyniku których wyciekły dane osobowe około 400 tys. Polaków. Tymczasem to może być tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ o wielu skutecznych atakach przeprowadzonych przez hakerów możemy nie wiedzieć.
Bo poziom zabezpieczeń w większości instytucji ochrony zdrowia jest bardzo niski. W związku z tym duże zagrożenie dla bezpieczeństwa danych Polaków mogą stanowić zarówno luki w oprogramowaniu, jak i nieprzestrzeganie procedur przez ludzi.
Niski poziom zabezpieczenia
W 2022 r. w szpitalach hospitalizowano 6,9 mln pacjentów. To o około 563,7 tys. więcej niż w 2021 r. – wynika z raportu „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2022 roku”, przygotowanego przez Główny Urząd Statystyczny. Z kolei niemal każdy z nas jest zapisany do publicznej lub prywatnej przychodni.
Pięciokrotny wzrost cyberataków
Coraz częściej ten fakt wykorzystują przestępcy. W Polsce liczba odnotowanych cyberataków w sektorze ochrony zdrowia wzrosła pięciokrotnie w ciągu czterech lat, z 53 w 2019 do 251 w 2022 r. – wynika z raportu „Krajobraz bezpieczeństwa polskiego Internetu”, przygotowanego przez CERT Polska (Zespół Szybkiego Reagowania na Incydenty Komputerowe).
To nie tylko polski problem. Główną przyczyną 83 proc. ataków na europejskie placówki medyczne jest chęć osiągnięcia zysku finansowego przez hakerów (np. poprzez wymuszenie lub sprzedaż skradzionych danych) – wynika z raportu na temat zagrożeń cybernetycznych dla europejskiego sektora ochrony zdrowia, sporządzonego przez Europejską Agencję ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA).
Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl:
Placówki medyczne gromadzą mnóstwo bezcennych informacji dla przestępców, zwłaszcza że poziom zabezpieczeń w dużej części z nich jest niewystarczający. W efekcie bardzo łatwo mogą uzyskać dostęp do imienia, nazwiska, numeru PESEL, dowodu tożsamości lub adresu zamieszkania setek pacjentów.
Okup za dane medyczne
Najczęściej hakerzy atakują europejski sektor ochrony zdrowia za pomocą ransomware (54 proc.). Kolejnym rodzajem są cyberataki związane z danymi (46 proc.), włamania (13 proc.) czy DDos (9 proc.) – wynika z raportu ENISA.
W Polsce jednym z najbardziej znanych przypadków wycieku danych pacjentów w wyniku zastosowania ransomware był atak na ALAB Laboratoria w listopadzie 2023 r.
Nieprzestrzeganie procedur
Potwierdza to przypadek wycieku danych pacjentów, do którego doszło w marcu 2024 r. we wrocławskim DCG Centrum Medycznym. Przyczyną było duże zaniedbanie ze strony zewnętrznego dostawcy oprogramowania, który po zakończeniu umowy nie usunął kopii zapisanych informacji z testowego serwera.
Jednak często do wycieku danych pacjentów może dojść w wyniku pozornie niewielkiego zaniedbania ze strony personelu. W styczniu 2024 r. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Włocławku poinformował, że podczas naprawy komputera odkryto brak dysku twardego.