Spalanie odpadów, a efektywność systemów ciepła. Ile może zyskać miasto?

Zamiast zalegać na składowiskach, nierecyklingowalne odpady mogą ogrzewać miasta. Eksperci przyjrzeli się potencjałowi ciepła powstającego jako produkt uboczny spalania odpadów. Z ich szacunków wynika, że może ono pokryć ponad 50 proc. łącznych potrzeb grzewczych związanych z podgrzewaniem wody użytkowej w miejskich systemach ciepłowniczych wszystkich miast na prawach powiatu w Polsce. Czy rzeczywiście jest to możliwe?

 Fot. picabay.com

Nierecyklingowalne odpady od zawsze były problemem w procesie przetwarzania, a ich spalanie jest nieuniknionym etapem dla bezpiecznego i efektywnego zagospodarowania. W trakcie tego działania, jako produkt uboczny, uwalnia się ciepło, które jest w stanie zasilać miasta.

Jaki jest potencjał?

Eksperci z firmy Arup przeanalizowali, jaki potencjał dla Polski miałoby wykorzystanie tego rodzaju ciepła pochodzącego z odpadów.

Z ich szacunków wynika, że odpady nierecyklingowalne w Polsce, mogłyby zostać przekształcone w około 800 MWt mocy cieplnej, co jest w stanie pokryć zapotrzebowanie na podgrzewanie ciepłej wody użytkowej systemów ciepłowniczych miast zamieszkałych łącznie przez ponad 6 mln osób.

- Biorąc pod uwagę fakt, że miasta na prawach powiatu w Polsce zamieszkuje ponad 12 mln ludzi, stanowi to ponad 50 proc. potrzeb takich miast. Przetwarzanie odpadów może także w znaczącym stopniu przyczynić się do realizacji zrównoważonych celów Unii Europejskiej. Aby jednak wykorzystać ten potencjał, należy doprecyzować przepisy, określające kiedy energia powstająca ze spalania odpadów może być uznawana za tzw. "ciepło odpadowe", będące ciepłem o priorytetowym statusie z punktu widzenia efektywności systemu ciepłowniczego - oszacowali inżynierowie.

Michał Kłosiński, Arup:

W Polsce odpady, których nie da się poddać recyklingowi, mają duży potencjał energetyczny. A co więcej, z punktu widzenia hierarchii metod zagospodarowania odpadów, spalanie części odpadów jest w zasadzie nieuniknione. Połączenie ich spalania z wykorzystaniem powstającego przy tym ciepła jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na ograniczenie składowania i poprawę działania systemów grzewczych. Takie rozwiązanie może przynosić korzyści dla gospodarki.

Potencjał do generowania ciepła

Eksperci oszacowali, że w Polsce z odpadów, których nie da się poddać recyklingowi, można uzyskać ok. 44 milionów gigadżuli energii rocznie. Po uwzględnieniu średniej sprawności instalacji do spalania odpadów, można uznać, że stanowi to duży potencjał cieplny dla kraju, stwarzając możliwości generowania około 800 MWt mocy cieplnej.

Tego rodzaju ciepło może reż stanowić alternatywę lub uzupełnienie dla odnawialnych źródeł energii (OZE). Jednocześnie, w porównaniu do innych źródeł OZE, jest w stanie zapewnić stałą dostępność energii. Eksperci zwracają jednak uwagę na to, że obecnie wykorzystanie tego potencjału jest ograniczane z powodu braku jasnych przepisów.

– Aby lepiej wykorzystywać ciepło powstające z odpadów, celowe jest doprecyzowanie przepisów. Trzeba określić, czy i pod jakimi warunkami ciepło z procesu spalania odpadów może być uznane za tzw. "ciepło odpadowe". Obecnie, mimo że są logiczne argumenty za takim podejściem, brak jednoznacznych przepisów prawnych oraz względnie wiążącej ich interpretacji powoduje niepewność wśród inwestorów zainteresowanych rozwojem tego rozwiązania - podsumowuje Joanna Malanowska, Associate w Arup

Wybrane dla Ciebie