Rynek nieruchomości w fazie stagnacji. Czy to szansa dla kupujących?
Polski rynek nieruchomości traci dynamikę. Dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wskazują, że w okresie od stycznia do sierpnia 2025 r. oddano do użytkowania 125,3 tys. mieszkań i domów. Jest to najsłabszy wynik od siedmiu lat. Ostatni raz niższą liczbę nowych lokali odnotowano w 2018 roku, kiedy w tym samym okresie ukończono mniej niż 126 tys. mieszkań. Zdaniem niektórych analityków sektor mieszkaniowy wchodzi w fazę stagnacji po latach intensywnego rozwoju i wysokiej aktywności inwestycyjnej.
Spowolnienie widoczne jest również w rozpoczętych inwestycjach. W sierpniu 2025 r. liczba mieszkań, których budowę rozpoczęli deweloperzy, była o 34,9 procent niższa niż rok wcześniej. Maleje także liczba wydawanych pozwoleń na budowę, co oznacza, że w kolejnych latach na rynek będzie trafiało mniej nowych lokali niż w poprzedniej dekadzie.
Spada liczba inwestycji
Ograniczenie podaży to efekt kilku czynników – m.in. wyższych kosztów finansowania inwestycji, presji związanej z rosnącymi kosztami materiałów budowlanych oraz ostrożniejszej polityki banków w zakresie udzielania kredytów hipotecznych.
Z punktu widzenia kupujących obecna sytuacja stwarza pewne szanse. Rynek staje się bardziej przejrzysty dzięki jawności cen transakcyjnych, które obowiązują od 11 września tego roku. Ułatwia to nabywcom podejmowanie decyzji w oparciu o realne wartości rynkowe, a nie zawyżone ceny ofertowe.
Bardziej świadome poszukiwania
Mimo że na rynek trafia obecnie mniej nowych mieszkań, w ostatnich miesiącach wyraźnie osłabło również zainteresowanie zakupem nieruchomości. W efekcie paradoksalnie liczba dostępnych ofert w stosunku do liczby aktywnych nabywców rośnie, co pozwala na bardziej świadome poszukiwania.
Perspektywa kolejnych miesięcy wskazuje, że rynek nieruchomości pozostanie w fazie stabilizacji, z możliwymi dalszymi spadkami aktywności inwestycyjnej. Wzrost kosztów utrzymania mieszkań i spodziewane wyższe opłaty za ogrzewanie w 2026 r. mogą dodatkowo wpłynąć na rynek najmu, czyniąc zakup własnego mieszkania korzystniejszym.