Rolnik w sieci. Jak e-commerce może pomóc w sprzedaży żywności?

by Leszek Sadkowski

Kilka i kilkanaście lat temu Internet w gospodarstwie rolnym był przede wszystkim źródłem informacji – o pogodzie, cenach skupu czy dopłatach. Ale dziś coraz wyraźniej staje się narzędziem sprzedaży. Cyfryzacja nie omija rolnictwa, a samo pytanie nie brzmi już, czy producenci są obecni w sieci, lecz czy e-commerce stanie się trwałym elementem rynku żywności?

Cyfrowe fundamenty istnieją

Dane nie pozostawiają złudzeń – podstawa pod rozwój rolniczej e-sprzedaży jest gotowa. W 2024 r. 67,4 proc. Polaków w wieku 16–74 lata dokonało zakupów online. Wśród rolników odsetek ten wyniósł 54,7 proc. Oznacza to, że ponad połowa producentów rolnych ma doświadczenie w korzystaniu z platform internetowych, płatności elektronicznych i komunikacji cyfrowej.

Rolnicy nie zaczynają od zera. Znają mechanizmy e-commerce, wiedzą, jak porównuje się oferty, jak ważne są opinie i szybka komunikacja. Przejście z roli kupującego do roli sprzedającego nie jest dziś barierą technologiczną, lecz przede wszystkim organizacyjną – przekonuje Krzysztof Podhajski, Prezes Zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, organizatora Europejskiego Forum Rolniczego.

Rynek e-spożywczy przyśpiesza

Sprzedaż w kategorii żywność, napoje i artykuły tytoniowe w kwietniu 2025 r. wzrosła o 61 proc. rok do roku. To jedna z najszybciej rozwijających się kategorii polskiego e-commerce. Konsumenci deklarują, że wydają średnio 217 zł miesięcznie na artykuły spożywcze kupowane w Internecie.

Tak dynamiczny wzrost pokazuje, że zakupy żywności online przestają być ciekawostką, a stają się regularnym kanałem zaopatrzenia. Szczególnie w przypadku produktów trwałych – jak makarony, ryż czy mąka – e-commerce jest już standardem. Coraz częściej do internetowych koszyków trafiają także świeże owoce, warzywa i pieczywo.

Skoro żywność rośnie w e-commerce o kilkadziesiąt procent rocznie, oznacza to, że popyt jest realny i systematyczny. Dla rolników to sygnał, że warto budować widoczność i relacje z klientami już dziś, nawet jeśli sprzedaż online ma początkowo skalę lokalną – dodaje Krzysztof Podhajski.

Internet, a sprzedaż bezpośrednia

Badania pokazują, że Internet w rolnictwie pełni dziś funkcję wspierającą sprzedaż bezpośrednią. Około 70 proc. rolników korzysta ze specjalistycznych platform sprzedażowych, 59 proc. z ogólnych portali ogłoszeniowych, a połowa używa social mediów w celach handlowych lub promocyjnych. 7 proc. posiada własny sklep internetowy.

Dominują modele hybrydowe – kontakt i zamówienie inicjowane są online, natomiast realizacja odbywa się tradycyjnie: poprzez odbiór w gospodarstwie lub lokalną dostawę. Sprzedaż bezpośrednia pozostaje fundamentem rynku: blisko 89 proc. rolników oferuje odbiór produktów na miejscu, a 74 proc. dostarcza je bezpośrednio do klienta.

Również konsumenci najczęściej kupują bezpośrednio na targowiskach (60,3 proc.) lub w gospodarstwie (53,8 proc.). Kanały typowo internetowe mają dziś mniejszy udział, ale wykazują największy potencjał wzrostu.

Szansa dla małych gospodarstw

Struktura handlu detalicznego w Polsce sprzyja dużym dostawcom zdolnym do realizacji masowych i regularnych dostaw. Tymczasem gospodarstwa do 5 ha stanowią ponad połowę wszystkich gospodarstw rolnych w kraju. Dla nich Internet może być realną alternatywą wobec współpracy z dużymi sieciami.

Sprzedaż bezpośrednia wspierana narzędziami cyfrowymi pozwala skrócić łańcuch dostaw, zwiększyć udział producenta w cenie końcowej i budować relacje z klientami. To szczególnie istotne w warunkach rosnących kosztów produkcji i presji cenowej.

Ewolucja zamiast rewolucji

Dane z Unii Europejskiej wskazują, że rolnicy są cyfrowo aktywni – korzystają z komunikacji online i aplikacji wspierających działalność gospodarstwa – ale 66 proc. nie sprzedaje swoich produktów przez Internet. Oznacza to, że potencjał unijny jest duży, lecz wciąż niewykorzystany.

Fundamenty do wykorzystania potencjału e-sprzedaży są gotowe: konsumenci masowo kupują online, rolnicy mają kompetencje cyfrowe, a rynek e-spożywczy rośnie w tempie kilkudziesięciu procent rocznie. Dziś kluczowe nie jest pytanie „czy”, ale „w jakiej formule” producenci wejdą w e-sprzedaż – wyjaśnia prezes Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Fot. pixabay.com

Jak podkreśla ekspert, Internet nie zastąpi targowisk ani sprzedaży w gospodarstwie, ale może je wzmocnić. Dla małych i średnich producentów to narzędzie skracające łańcuch dostaw, zwiększające udział w cenie końcowej i budujące lojalność klientów.

W perspektywie kilku lat e-commerce stanie się stałym elementem krajobrazu rynku rolnego – nie alternatywą dla tradycji, lecz jej cyfrowym rozszerzeniem. Dla wielu rolników będzie to więc nie tyle rewolucja, co naturalny krok w stronę większej niezależności ekonomicznej i stabilniejszych relacji z konsumentami.

***

economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od blisko 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres:

redakcja@economista.pl lub marketing@economista.pl

Możesz również lubić