Długie łańcuchy dostaw
Hodowla, skup i przechowywanie, transport do centrum zbytu hurtowego, ponowne przechowywanie, a na końcu – dostarczenie do punktu sprzedaży. To tylko pięć z około dziewięciu etapów, jakie muszą pokonać ryby dystrybuowane w długich łańcuchach dostaw. Jest inaczej, jeśli kupimy lokalną rybę, dostarczaną w krótkich łańcuchach dostawy (SFC – short supply chain).
Do takich należą ryby hodowane w stawach blisko nas – w praktyce oznacza to, że są tylko trzy etapy. Krótki łańcuch dostaw pozwala tym samym na zmniejszenie liczby pośredników między hodowcami ryb a konsumentami.
Stawy karpiowe – ekosystemy wodne
Postępujące zmiany klimatyczne są odczuwalne przez wielu z nas. Po długich suszach coraz częściej następują okresy gwałtownych opadów. Pomóc może podniesienie zdolności retencyjnej kraju, czyli okresowego zatrzymywania i gromadzenia wody, dzięki któremu poprawie ulegnie bilans wodny.
Zrównoważona akwakultura
Hodowlane ryby importowane pochodzą głównie z morskich hodowli ryb drapieżnych, które niekoniecznie wywierają pozytywny wpływ na środowisko nie tylko lokalnie, ale także globalnie. Ponadto ryby te muszą przebyć długą drogę (tysiące kilometrów), by trafić do naszych sklepów, a to wiąże się z wysoką emisją dwutlenku węgla – twierdzą eksperci.
Polacy od dawna znajdują się w czołówce narodów, które masowo stosują suplementy diety. Jak wynika z raportu „Rynek suplementów diety w Polsce 2023” 75 procent Polaków sięga po syntetyczne produkty z witaminami i mikroelementami. W rzeczywistości przyswajalność z nich cennych dla naszego zdrowia substancji jest nieznaczna.
Dwa razy w tygodniu
Tu z pomocą przychodzą nam ryby – według zaleceń Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, ryby jako posiłek, powinny się znaleźć na stołach konsumentów co najmniej 2 razy w tygodniu. Jednak zasadę tę stosuje w swojej diecie 45 procent Polaków.
Ile zapłacimy za karpia?
Jak zapewnia Prezes Organizacji Producentów – Polski Karp, Dawid Tarasiewicz, karp w tym roku oprze się dużym podwyżkom, dlatego konsumenci mogą spodziewać się cen ryby zbliżonych do ubiegłorocznych.