Ostatnio głośno było m.in. o wycieku danych osobowych, jakiego doświadczył jeden z amerykańskich dostawców urządzeń medycznych. Firma, dostarczająca pacjentom z wysokim ryzykiem nagłej śmierci sercowej przenośne defibrylatory, przyznała, że została zaatakowana przez cyberprzestępców. W ramach incydentu mogły zostać wykradzione dane nawet miliona jej byłych i obecnych klientów.
Operacyjny paraliż
W podobnym czasie inni cyberprzestępcy wzięli na cel system komputerowy jednego ze szpitali w Barcelonie, poważnie utrudniając jego funkcjonowanie i pozbawiając lekarzy m.in. dostępu do aktualnych danych na temat pacjentów. Z kolei w Polce m.in. na początku lutego br. miał miejsce atak na Centralny Szpital Kliniczny w Łodzi. Instytucja poinformowała, że doprowadził on do czasowego, profilaktycznego wyłączenia systemów informatycznych.
Wśród konsekwencji potencjalnych ataków na służbę zdrowia należy wymienić operacyjny paraliż instytucji, wyłudzenia tożsamości pacjentów, wymuszenia środków pieniężnych, a nawet zakłócenia i ingerencje w procedury medyczne (w przypadku, jeśli złośliwym oprogramowaniem zostaną zainfekowane urządzenia medyczne).
Koszt związany z transformacją
Jak podkreślają eksperci ds. cyberbezpieczeństwa, ryzyko ataków na infrastrukturę krytyczną w wielu różnych krajach wzrosło także od czasu agresji Rosji na Ukrainę, a instytucje zajmujące się ochroną zdrowia znajdują się wśród najczęściej namierzanych przez cyberprzestępców.
Cyberataki to oczywiście także nieodłączny koszt związany z transformacją cyfrową każdego sektora. W placówkach medycznych coraz częściej wdrażane są e-usługi, a nowoczesny sprzęt medyczny jest połączony z internetem, m.in. w celu transmisji i przetwarzania danych medycznych pacjentów. Cyfryzacji powinna jednak towarzyszyć równoległa troska o nowoczesne zabezpieczenia, a także szkolenie personelu.