Igrzyska olimpijskie przyciągają przed ekrany miliony osób na całym świecie. Ceremonię otwarcia, zaplanowaną na 26 lipca 2024 r., ma oglądać około miliard widzów. Ogromne zainteresowanie wokół wydarzenia powoduje również wzmożenie intensywności ataków dokonywanych przez grupy cyberprzestępcze.
Tim West, dyrektor Threat Intelligence w WithSecure:
Moskiewska destrukcja
Bo rosyjskie próby zakłócania olimpiady trwają już od pewnego czasu. W czerwcu Microsoft opisał rosyjską kampanię dezinformacyjną wymierzoną w działania dotyczące organizacji igrzysk, w której wykorzystywano deepfake z udziałem Toma Cruise’a.
Pojawiają się też głosy, że cyberataki mogą również nastąpić ze strony takich państw jak Chiny, Korea Północna czy Iran, jednak według ekspertów WithSecure ryzyko jest niskie.
Ideologiczne przesłanki cyberataków
Geopolityczne zawirowania wokół olimpiady oraz jej międzynarodowy rozgłos przyciągną uwagę haktywistów, czyli grup cyberprzestępców działających z motywacji ideologicznych, a nie finansowych. Są oni szczególnie aktywni w sieci od wybuchu konfliktów zbrojnych w Ukrainie i Izraelu.
Wygląda na to, że cele haktywistów są różne. Część z nich działa na rzecz destabilizacji sytuacji wewnętrznej w państwie poprzez ataki na infrastrukturę energetyczną i telekomunikacyjną. Przykładem mogą być tu ataki DDoS (Distributed Denial of Service) na francuskie serwisy rządowe, przeprowadzone przez Anonymous Sudan w marcu 2024 r. Inne grupy chcą zyskać międzynarodowy rozgłos i wzmocnić swoje przesłanie, np. poprzez przerwanie transmisji telewizyjnej i wyemitowanie własnego materiału wideo.
Ransomware i zagrożenia
Dzięki wykorzystaniu luk w zabezpieczeniach cyberprzestępcy mogą przejąć kontrolę nad oficjalnymi stronami internetowymi organizatorów czy infrastrukturą krytyczną. Podobna sytuacja miała miejsce podczas letnich igrzysk w Londynie w 2012 roku, gdy hakerzy próbowali odciąć stadion olimpijski od prądu.
Przestępcy wiedzą, że mogą wyłudzić wysoki okup w zamian za szybkie przywrócenie ich działalności.
Oszukać kibica
Okazję do nieuczciwego zarobku są dla cyberprzestępców mogą stanowić również sami kibice. Szacuje się, że na olimpiadę do Paryża przyjedzie 15 milionów osób, a liczba sprzedanych biletów wyniesie ok. 13 milionów.
Zapewnienie cyberbezpieczeństwa podczas olimpiady to spore wyzwanie jej dla organizatorów. Jak wskazują eksperci WithSecure, wnioski z poprzednich igrzysk zostały wyciągnięte, a specjaliści zajmujący się ochroną są wyposażeni w odpowiednie narzędzia i środki przeciwdziałania atakom, więc będą w stanie zapewnić odpowiedni poziom zabezpieczeń.