Obawy kierowców. Czy elektronika może prowadzić do kosztownej awarii auta?

Z badania Santander Consumer Multirent "Za kierownicą innowacji" wynika, że największą obawą kierowców w kontekście wszechobecnych systemów elektronicznych w nowych autach są kosztowne awarie (57 proc.). Wśród technologii, które irytują kierowców, znalazły się przede wszystkim opłaty abonamentowe za odblokowanie niektórych funkcji auta. Wskazuje na nie nieco jedna czwarta ankietowanych (26 proc.) Do korzystania z systemów wspomagających, takich jak asystent pasa ruchu, automatyczne hamowanie czy ostrzeżenia o przekroczeniu prędkości, Polacy podchodzą dość selektywnie. Tylko co piąty respondent aktywnie używa wszystkich funkcjonalności, a 30 proc. wyłącza niektóre z nich.

Źródło zdjęć: © Fot. pixabay.com

Innowacyjne systemy wsparcia i cyfrowe udogodnienia na stałe zagościły w nowych modelach samochodów, jednak nie zawsze spotykają się one z pełnym entuzjazmem użytkowników.

Jak wynika z najnowszego raportu Santander Consumer Multirent "Za kierownicą innowacji", rosnąca rola zaawansowanych systemów elektronicznych rodzi w kierowcach różne obawy, a niektóre funkcje wywołują wręcz irytacje podczas codziennego użytkowania.

Awarie i cyberbezpieczeństwo

Obecność coraz bardziej skomplikowanych systemów i nowych technologii wzbudza wśród kierowców przede wszystkim niepokój o ryzyko wystąpienia kosztownych awarii samochodu (57 proc.). Nieco częściej martwią się tym kobiety (60 proc.) niż mężczyźni (55 proc.).

Na drugim miejscu, ale już ze znacznie niższym odsetkiem odpowiedzi, pojawia się cyberbezpieczeństwo, czyli np. ryzyko przejęcia kontroli nad autem przez hakera (37 proc.). Najrzadziej na to zjawisko wskazują czterdziestolatkowie (30 proc.), za to przybiera ono na sile wśród seniorów (48 proc.).

Starzenie się technologii

Trzecią najczęściej wskazywaną bolączką jest szybkie starzenie się technologii oraz utrata prywatności wynikająca z monitorowania stylu jazdy przez komputer pokładowy (po 30 proc.). O kwestie związane ze śledzeniem i prywatnością najmocniej martwią się najmłodsi kierowcy w wieku od 18 do 29 lat (39 proc.), którzy z kolei najmniej przejmują się samym tempem starzenia się innowacji (22 proc.).

Dla 29 proc. kierowców problemem są wysokie koszty ubezpieczenia. Prawie jedna czwarta badanych uważa natomiast, że nowoczesne systemy powodują utratę przyjemności z "klasycznego" prowadzenia auta (23 proc.). Jedynie 7 proc. respondentów nie ma żadnych obaw.

Technologia jako źródło irytacji

Zaawansowane technologie mają ułatwiać jazdę i zwiększać wygodę użytkowników, jednak niektóre funkcje w codziennych sytuacjach bywają odbierane jako kłopotliwe.

Kierowców najbardziej denerwuje konieczność opłacania abonamentu za odblokowanie niektórych funkcji pojazdu (26 proc.). Zdecydowany opór wobec tego modelu biznesowego widać zwłaszcza w najmłodszej grupie zmotoryzowanych (18-29 lat), gdzie odsetek przeciwników subskrypcji sięga 34 proc.

Wśród irytujących rozwiązań znalazł się system Start-Stop, na który narzeka 24 proc. ankietowanych. Kolejną uciążliwością jest brak fizycznych przycisków i konieczność obsługi podstawowych funkcji wyłącznie przez ekran dotykowy (21 proc.). Na skomplikowane i nieintuicyjne menu komputera pokładowego skarży się z kolei co piąty respondent (20 proc.).

Asystenci pod kontrolą kierowców

Wraz z rosnącą obecnością w samochodach rozwiązań takich jak asystent pasa ruchu, automatyczne hamowanie czy ostrzeżenia o przekroczeniu prędkości, kierowcy coraz częściej sami decydują, z których funkcji chcą korzystać na co dzień.

Tylko 20 proc. badanych pozostawia je wszystkie aktywne, a 30 proc. deklaruje, że część z nich wyłącza. Kolejne 14 proc. dezaktywuje większość lub wszystkie, jeśli tylko ma taką możliwość. Jednocześnie aż 32 proc. respondentów przyznaje, że nie ma takich rozwiązań w swoim samochodzie, co pokazuje, że zaawansowane systemy wspomagające nie są jeszcze powszechnym standardem

Wybrane dla Ciebie