Wychowanie dziecka to oczywiście odpowiedzialność i wyzwanie plus perspektywa sporych wydatków. W udźwignięciu tego wyzwania pomóc mają programy rządowe. W ostatnich latach pojawiło ich się sporo – 500+, 300+, rodzinny kapitał opiekuńczy, bon turystyczny, ulgi podatkowe, zniżki, preferencyjne warunki oszczędzania a nawet dofinansowanie do kredytów hipotecznych.
Z okazji Dnia Dziecka HRE Investments policzyło na jakie wsparcie mogą liczyć rodzice w Polsce. Okazało się, że już rodzice jedynaków – w okresie od narodzin do pełnoletności pociechy – mogą liczyć na wsparcie w łącznej kwocie 123,6 tys. złotych. Kwota ta rośnie do ponad 311 tysięcy w przypadku dwójki pociech i prawie 593 tysięcy w przypadku rodziny z trójką dzieci. Łączne wsparcie w kwocie 944 tysięcy może natomiast pomóc w wychowaniu czwórki pociech.
Bilans zysków i rozchodów
Niezależnie od osiąganego dochodu rodzice mogą wnioskować o świadczenie wychowawcze (500+), pieniądze na wyprawkę szkolną (300+ znane też jako Dobry Start) i dodatkowe wsparcie dla małego dziecka (tzw. 1000+ czyli Rodzinny Kapitał Opiekuńczy).
Warto też jednak pamiętać, że łączne koszty wychowania jedynaka w 2022 roku Centrum Adama Smitha oszacowało na 265 tys. zł. W przypadku dwójki dzieci jest to łącznie 439 tys. zł (szacunkowy koszt od urodzenia od pełnoletności).
Niższe podatki dochodowe
Bartosz Turek przypomina, że w podreperowaniu domowego budżetu pomagają rodzinom w Polsce też preferencyjne zasady opodatkowania. Co prawda ulga dla posiadaczy dzieci jest skromna, ale i tak pozwala korzystniej rozliczać się z fiskusem.
Z analizy wynika również, że pewnym novum jest zerowa stawka podatku dochodowego (PIT) dla rodziców co najmniej czwórki dzieci. W jej ramach oboje rodzice mogą nie płacić podatku, póki ich dochody nie przekroczą po 85528 złotych rocznie. Dodając do tego kwotę wolną od podatku (po 30 tys. złotych), to okazać się może, że uwolniony od podatku może być dochód rzędu 231 tysięcy złotych rocznie.
Małe rabaty i dopłaty do kredytów
Warto przypomnieć, że pewnym wsparciem w ponoszeniu wydatków dla rodzin wielodzietnych jest karta dużej rodziny, którą wyrobić mogą rodziny z przynajmniej trójką dzieci. Dzięki niej można otrzymać rabaty w ponad 30 tys. sklepów, punktów usługowych i muzeach w całym kraju.
A to wcale nie koniec – rodzice są też bowiem potencjalnymi beneficjentami wsparcia oferowanego przez rząd w ramach programu kredytów bez wkładu własnego. Osoby, które skorzystają z programu gwarancji kredytowych i będą miały dzieci, mogą otrzymać dofinansowanie z budżetu w formie nadpłaty kredytu.
Wyższe oprocentowanie dla oszczędnych
Jest jeszcze inny bonus – rodzice mogą liczyć na wsparcie przy oszczędzaniu. Chodzi o to, że beneficjenci programu 500+ mogą kupić specjalne detaliczne obligacje skarbowe o podwyższonym oprocentowaniu. Jest to rozwiązanie dla osób, dla których wypłata świadczenia na dzieci nie jest niezbędna, aby zbilansować domowy budżet.
Z raportu wynika, że odkładając regularnie każdą otrzymaną złotówkę można dzięki specjalnym obligacjom 12-letnim zarobić o 0,5 pkt. proc. więcej niż w przypadku najwyżej oprocentowanych powszechnie dostępnych 10-letnich detalicznych obligacji skarbowych (6 zamiast 5,5 procent w pierwszym roku oszczędzania, a potem 1,75 pkt. proc., a nie 1,25 pkt. proc. ponad inflację). Oznacza to przez 18 lat odkładania po 500 zł miesięcznie dodatkowe odsetki w kwocie przekraczającej 4 tys. zł (po opodatkowaniu). O tyle więcej zarobić można w tym czasie dzięki obligacjom 12, a nie 10-letnim.
Bonusowy dobrobyt
Jak zatem widać, różnych bonusów, przywilejów i dodatków nie brakuje, a nawet szybko przybywa, co świadczy o tym, że Polska staje się z wolna opiekuńczym państwem socjalnym podobnym do zamożniejszych krajów europejskich.