I nic nie wskazuje na to, aby w tym roku ta dynamika zmalała. W każdym miesiącu są ujawniane nowe przypadki podszywania się przestępców pod instytucje lub firmy, a ich celem jest wyłudzenie poufnych danych (PESEL, login i hasło do konta w banku itp.). To właśnie jest tzw. phishing. Ale do takiego ataku potrzebne są dane kontaktowe do potencjalnych ofiar. Te zdobywa się wykradając je ze słabo zabezpieczonych baz danych lub kupując na czarnym rynku. Tu również każdy miesiąc przynosi informacje o kolejnych wyciekach.
Wystarczy telefon i nazwa firmy
Kilka tygodni temu poinformowano, że w polskim oddziale marki Hyundai doszło do naruszenia procedur bezpieczeństwa. Wyciekły dane kontaktowe klientów koncernu oraz data i miejsce ich urodzenia. W pierwszej połowie kwietnia jeden z pracowników firmy Autopay, wysyłając e-maila do klientów załączył przez pomyłkę niewłaściwy plik.
Ten zawierał dane kontaktowe 150 tys. klientów. 19 kwietnia ofiarą ataku hakerskiego padł Serwer SMS, w wyniku którego przestępcy uzyskali dostęp do danych o realizowanych przez te firmę wysyłkach SMS-ów na rzecz kilku firm, m.in. DPD, Agata Meble, Telestrada. Wśród informacji, które mogły zostać skopiowane były numery telefonów klientów tych firm. Są też wycieki na mniejszą skalę – w Suwałkach w podobny sposób w niepowołane ręce trafiły numery telefonów 1406 mieszkańców tego miasta.
Przezorni sprawdzają na wszelki wypadek, czy numer telefonu z którego dzwoni do nich rzekomy przedstawiciel firmy lub instytucji na pewno do niej należy. To była dobra metoda weryfikacji jeszcze kilka lat temu. Dzisiaj usługa VoIP jest tak powszechna, że pozwala na sfałszowanie numeru telefonu wyświetlającego się w telefonie ofiary.
Na pracownika banku lub policjanta
Scenariusze ataków vishingowych są różne, jednak mają zawsze taki sam cel – nakłonienie ofiary do podania wrażliwych danych lub podjęcia określonej czynności.
Weryfikacja na PESEL
Rzekomy policjant informuje nas np. o znalezieniu naszych dokumentów i prosi o numer PESEL, żeby potwierdzić że faktycznie należą do nas. Pracownik banku ostrzeże, że na naszym koncie trwają próby jakiś podejrzanych transakcji i potrzebują naszych danych do ich przerwania.
W przypadku wycieków ze sklepów internetowych, mogą podawać się również za osobę odpowiadającą za nasz zakup. Wtedy poinformują nas w rozmowie telefonicznej o błędzie transakcji i poproszą o to, żebyśmy na linii podali im wymagane dane, w celu wznowienia zakupu. Urzędnik skarbowy ostrzeże o błędach w zeznaniu podatkowym i zaoferuje pomoc w ich usunięciu, żeby uniknąć kary.
Dane to nie tylko PESEL
Nie ma precyzyjnej definicji danych osobowych. Według Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych są to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania żyjącej osoby fizycznej.
Ale nie tylko, ponieważ poszczególne informacje, połączone ze sobą również mogą prowadzić do zidentyfikowania tożsamości danej osoby. Wśród wymienionych przez Komisję Europejską przykładów możemy wyróżnić imię i nazwisko, adres zamieszkania, imienny adres e-mail czy identyfikatory reklamowe.