Sama FrostyNeighbor jest aktywna co najmniej od 2016 roku, a większość operacji grupy była wymierzona w kraje sąsiadujące z Białorusią, przede wszystkim Ukrainę, Polskę i Litwę. FrostyNeighbor prowadzi kampanie wykorzystujące spear phishing, szerzy dezinformację i prowadzi operacje wpływu, których celem jest destabilizacja nastrojów społecznych.
Podczas gdy w Ukrainie ataki grupy koncentrują się głównie na sektorze wojskowym i obronnym, w Polsce uderzenia mają znacznie szerszy charakter. Dane ESET wskazują, że ofiarami operacji szpiegowskich padają nie tylko urzędy i organizacje rządowe, ale również szeroki wachlarz firm prywatnych, w tym przedsiębiorstwa z sektora przemysłowego i produkcyjnego, podmioty logistyczne, a także instytucje działające w obszarze ochrony zdrowia i farmacji.
Kamil Sadkowski, analityk bezpieczeństwa ESET:
FrostyNeighbor jest dobrze znana z aktywności w Polsce. Jej wcześniejsze operacje uderzały bezpośrednio w użytkowników popularnych polskich dostawców poczty elektronicznej, takich jak Onet i Interia, gdzie za pomocą fałszywych stron w ramach kampanii spearphishingowych wyłudzano dane logowania do skrzynek.
Spear phishing to wysoce ukierunkowana, spersonalizowana odmiana ataku. W przeciwieństwie do zwykłego phishingu, gdzie przestępcy wysyłają tysiące masowych, losowych wiadomości, np. fałszywe maile od kuriera czy banku, spear phishing jest wymierzony w konkretną osobę, stanowisko lub firmę.
Złośliwe oprogramowanie dla "wybranych"
Najnowsza kampania grupy, którą eksperci ESET obserwują od marca 2026 roku, pokazuje dużą dojrzałość technologiczną napastników. Cyberprzestępcy rozsyłają wiadomości ze złośliwymi plikami PDF, podszywając się pod firmy telekomunikacyjne (np. ukraiński Ukrtelecom).
Najważniejszą innowacją w metodach grupy jest wprowadzenie zaawansowanej weryfikacji lokalizacji ofiary. Zanim na komputer użytkownika trafi oprogramowanie pozwalające na pełne przejęcie kontroli nad systemem, serwer napastników sprawdza lokalizację i adres IP ofiary.
– Jeśli system cyberprzestępców wykryje, że plik próbuje otworzyć osoba spoza zakładanego celu, serwer podsunie mu bezpieczny, autentyczny dokument dotyczący regulacji prawnych. Złośliwy ładunek, ukryty sprytnie pod postacią np. niewinnie wyglądających plików graficznych, zostanie pobrany tylko wtedy, gdy adres IP potwierdzi, że ofiara znajduje się w atakowanym kraju, np. w Ukrainie. Celem takiej metody działania jest jak najdłuższe uniknięcie wykrycia, a co za tym idzie utrudnienie skutecznej obrony przed zagrożeniem – wyjaśnia Sadkowski.
Niebezpieczna ewolucja zagrożenia
Modyfikacje metod i mechanizmów maskowania, jakie FrostyNeighbor wprowadziło w ostatnich miesiącach, to podręcznikowy przykład ucieczki przed systemami bezpieczeństwa. Grupa regularnie porzuca stare narzędzia na rzecz nowych, trudniejszych do wykrycia wariantów, a do infekowania komputerów potrafi wykorzystywać nawet popularne platformy biznesowe, takie jak używany w firmach wewnętrzny komunikator - Slack.
Dlatego ciągłe i bliskie monitorowanie aktywności tej grupy jest kluczowe dla ochrony infrastruktury krytycznej w naszym regionie. Nowe odkrycie analityków ESET dowodzi, że europejskie organizacje muszą stale weryfikować swoje procedury bezpieczeństwa, bo cyberzagrożenie zza wschodniej granicy nie maleje, lecz staje się coraz bardziej wyrafinowane.