Elektromobilność w Polsce. Niechlubny maruder Europy
Niemal połowa badanych jest zdania, że rynek elektromobilności w ciągu ostatnich 3 lat rozwinął się, przeciwne zdanie ma co trzeci pytany, a 58 procent ankietowanych uważa, że poziom rozwoju rynku w naszym kraju jest niższy niż w krajach naszego regionu. 69 procent respondentów twierdzi, że w Polsce liczba ładowarek na 100 aut elektrycznych jest mniejsza niż w Czechach, Litwie, Słowacji, Rumunii i Węgrzech, a dwóch na trzech badanych sądzi, że w Polsce udział aut elektrycznych w ogólnej liczbie sprzedanych nowych aut jest mniejszy niż u naszych sąsiadów z regionu. Czy tak rzeczywiście jest?
Polacy dostrzegają, że rynek elektromobilności w naszym kraju się rozwija. Jednak w badaniu InsightOut Lab i marki Volkswagen, badani porównując Polskę z państwami naszego regionu są sceptyczni. Niestety, dane potwierdzają ich wątpliwości, choć sytuacja nie jest aż tak zła, jak sądzi spora część ankietowanych – wynika z badania Volkswagena i InsightOut Lab.
Zbyt duży pesymizm
Rynek w progresie
Połowa Polaków (48 procent), dostrzega, że rynek elektromobilności w Polsce rozwinął się w ciągu ostatnich 3 lat. Przeciwnego zdania jest co trzeci 3 badany przy 19 procentach osób niezdecydowanych. Wyraźna przewaga osób dostrzegających rozwój rynku na pewno cieszy. Jednak z drugiej strony wspomniane 33 procent z nas wciąż nie zwraca uwagi na zieloną rewolucję w motoryzacji. Tymczasem dane takie jak liczba aut elektrycznych i stacji ładowania wyraźnie pokazują, że rację ma pierwsza grupa. Z danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) wynika, że od lipca 2020 do lipca 2022 r. liczba aut w pełni elektrycznych na ulicach wzrosła z 7231 do 24 748. W tym samym czasie przybyło ok. 1000 stacji ładowania, w lipcu 2022 r. było ich 2293. Progres jest zatem wyraźnie widoczny.
Polska i region za resztą stawki
Jednak 58 procent ankietowanych uważa, że poziom rozwoju rynku elektromobilności w naszym kraju jest niższy niż w krajach naszego regionu, a 7 procent jest przeciwnego zdania. Kolejne 35 procent sądzi, że pod tym względem nie różnimy się od Czech, Słowacji, Rumunii i Węgier. Niestety, pesymizm badanych Polaków znajduje potwierdzenie w danych.
Słowacki lider ładowania
69 procent badanych jest zdania, że w Polsce liczba ładowarek na 100 aut elektrycznych jest mniejsza niż w Czechach, Litwie, Słowacji, Rumunii i Węgrzech. 26 procent uważa, że jest ich podobna liczba, a tylko 5 procent, że w naszym kraju jest ich więcej. W rzeczywistości sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Na podstawie danych Komisji Europejskiej przeliczenie liczby ładowarek AC i DC (nie mylić ze stacjami ładowania) oraz aut elektrycznych dla Polski daje wynik 17 na 100. Jest to zdecydowanie więcej niż na Litwie (zaledwie 5 ładowarek na 100 aut) i więcej niż w Rumunii (11 na 100).
Rumuńska dominacja
68 procent ankietowanych uważa, że w Polsce udział aut elektrycznych w ogólnej liczbie sprzedanych nowych aut jest mniejszy niż u naszych sąsiadów z regionu. W sumie tylko 5 procent uważa, że w naszym kraju sytuacja jest lepsza niż u sąsiadów, a 27 procent sądzi, że pod tym względem Polska nie różni się zbytnio od takich państw jak Czechy, Litwa, Słowacja, Rumunia i Węgry. W przypadku tego wskaźnika sytuacja nie jest aż tak jednoznaczna, jak uważają badani.