Dostępność cenowa mieszkań. Gdzie w Polsce sytuacja jest najgorsza?
Zaledwie co trzecia, bo dwupokojowe mieszkanie na kredyt jest w zasięgu 35 procent pracujących par. Różnice pomiędzy miastami są jednak duże. W Krakowie na własne 45 metrów stać mniej niż jedną pracującą parę na pięć, a w Wałbrzychu, Włocławku czy Tarnobrzegu podobne „cztery kąty” może na kredyt kupić 2/3 pracujących par. Kluczowy jest tu fakt, że w szybko wyludniających się starych miastach wojewódzkich metr kwadratowy mieszkania potrafi być nawet około 3 razy tańszy niż w stolicy Małopolski, w której mieszkańców w ostatnich latach przybyło.
35 procent pracujących par mogłoby sobie kupić na kredyt dwupokojowe mieszkanie – wynika z szacunków HREIT opartych o dane NBP i GUS. Jest to średnia wyliczona dla 49 tzw. dawnych miast wojewódzkich przy uwzględnieniu liczby mieszkańców.
Najludniejsze miasta
Wynik ten zaniżają najludniejsze miasta, gdzie na własne „M” może sobie pozwolić jedynie co czwarta lub nawet co piąta pracująca para. Gdyby pominąć 7 największych miast (Warszawę, Łódź, Gdańsk, Wrocław, Poznań, Kraków, Szczecin), to wspomniany odsetek par, które stać na kredyt na 45-metrowe mieszkanie wzrósłby ze wcześniej wspomnianych 35 do ponad 45 procent – wynika z szacunków.
Drożyzna jest tu
Żadnym zaskoczeniem nie jest pewnie, że o kredyt na własne „M” najtrudniej jest w największych i najdroższych miastach. Warto jednak mieć świadomość z jaką dysproporcją mamy tu do czynienia. Aktualnie najgorsza sytuacja jest w Krakowie. Z szacunków HREIT wynika, że w stolicy województwa małopolskiego niewiele ponad 18 procent pracujących par zarabia tyle, że wydając na „dach nad głową” do 30 procent wynagrodzenia mogliby sobie pozwolić na zakup 45-metrowego mieszkania na kredyt.
Mediana wynagrodzeń wyliczona dla stolicy Małopolski jest o ponad 19 procent wyższa niż analogiczna miara dla całego kraju i o niewiele ponad 10 procent niższa niż dla Warszawy. Gorzej sprawa wgląda z cenami mieszkań. Te w Krakowie przekroczyły już 15,5 tys. złotych za metr. To niewiele mniej niż wynik dla Warszawy, gdzie za metr trzeba zapłacić prawie 16 tysięcy. W obu przypadkach mowa jest o średniej cenie transakcyjnej dla rynku pierwotnego i wtórnego wyliczonej na podstawie danych NBP za 3 kwartał 2024 roku.
A jak jest w Wałbrzychu?
Spójrzmy na drugą stronę przygotowanego przez HREIT zestawienia. Okazuje się, że w gronie 49 miast, które w latach 1975-1998 były stolicami województw, mamy też takie, w których około 2/3 pracujących par stać na zakup na kredyt 45-metrowego mieszkania. Najnowsze dane sugerują, że pod tym względem najlepsza sytuacja jest w Tarnobrzegu, Wałbrzychu i Włocławku.
Dane GUS za 3 kwartał 2024 roku sugerują bowiem, że za metr kwadratowy w tych lokalizacjach trzeba płacić mniej niż 5,5 tys. złotych. To prawie trzy razy mniej niż w Krakowie.
Tyle znaczy lokalizacja
Zebrane dane idealnie pokazują ile znaczy lokalizacja. Jeśli założyć, że Polacy chętniej osiedlają się tam. gdzie lepiej im się żyje, to o jakości danej lokalizacji powinny świadczyć dane na temat zmiany liczby ludności. Choć dane GUS nie oddają w sposób idealny faktycznych zmian populacji, to w dłuższym terminie powinny one przynajmniej nakreślać ogólną tendencję.
Są to bowiem miasta, które w przebadanym gronie „dawnych miast wojewódzkich” straciły sporą część mieszkańców. W przypadku Wałbrzycha w latach 2013-23 ubyło ich 22 procent, we Włocławku liczba ludności spadła w tym czasie o 17 procent, a w Tarnobrzegu o 13 procent.
Bartosz Turek, główny analityk HREIT:
W zestawieniu tym wyraźnie odstaje Rzeszów. Prężny rozwój miasta (liczba ludności w ciągu dekady wzrosła o 24 procent) przekłada się tam co prawda na spadek dostępności cenowej nieruchomości, ale ta wciąż pozostaje wyraźnie wyższa niż w największych polskich miastach, które co prawda zyskiwały nowych mieszkańców, ale nie tak dynamicznie jak stolica Podkarpacia.
W przeliczeniu na 1000 mieszkańców w latach 2013-23 przybyło w Rzeszowie ponad 148 mieszkań. Pod tym względem stolica Podkarpacia ustępuje tylko Wrocławiowi (150 mieszkań oddanych na tysiąc oficjalnych mieszkańców). Na drugim biegunie tego zestawienia plasuje się na to wcześniej wspomniany już Wałbrzych z zaledwie 11 nowymi mieszkaniami na tysiąc mieszkańców, które powstały w latach 2013-2023.
***
economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne dane, analizy i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od kilku lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres: