Prawodawcy, urzędy, ekolodzy, odbiorcy ciepła, dostawcy surowców, pracownicy, zakłady zależne, samorządy itd. Oczekiwania wobec branży ciepłowniczej płyną z wielu stron, często są one jednak wobec siebie przeciwne.
Czeka wiele wyzwań
Idealna sytuacja, w której dysponujemy tanim, zeroemisyjnym ciepłem wytwarzanym w nowoczesnych zakładach i do tego bez konieczności jakichkolwiek inwestycji to zbyt wiele nawet jak na marzenie – twierdzi branża jednym głosem.
Ciepłownictwo w Polsce opiera się głównie na węglu, a to nieuchronnie powoduje wysoką emisję spalin. Zakłady produkcyjne skupiają się natomiast na bieżącym funkcjonowaniu i nie mają zasobów na inwestycje, które mogłyby poprawić ten stan rzeczy. Sytuacja jest skomplikowana i wymaga zmian, a sam sektor ma przed sobą wiele wyzwań, ale także możliwości rozwoju.
W pułapce emisji CO2
Transformacja ciepłownictwa w Polsce będzie bardzo kosztowna i raczej długotrwała. Wymaga bowiem konkretnych inwestycji w nisko- i zeroemisyjne źródła energii. W obecnej sytuacji gromadzenie środków na inwestycje stało się niemożliwe.
Sławomir Wołyniec, prezes Grupy Altum:
Ceny uprawnień do emisji CO2 w 2023 roku oscylowały w przedziale od 100 do 60 euro. W gospodarce wolnorynkowej wahania kosztów certyfikatów EUA oraz niezbędnych paliw mogłyby zostać zrekompensowane podniesieniem cen za ciepło i energię elektryczną dla odbiorców.
Rosnące problemy branży widać też w danych gromadzonych przez BIG InfoMonitor. Przeterminowany dług przedsiębiorców wytwarzających i zaopatrujących w parę wodną, gorącą wodę i powietrze do układów klimatyzacyjnych zapisany w tym rejestrze w 2023 r. wzrósł o 13 proc.
Ciepło sieciowe mniej popularne
Między 2012 a 2022 rokiem w Polsce nastąpił ponad 100-krotny wzrost rynku pomp ciepła typu powietrze/woda. Rosnące koszty ogrzewania sieciowego sprawiły też, że gospodarstwa domowe rezygnujące z pieców węglowych częściej wybierały kotły gazowe. Rozwój źródeł indywidualnych, poprawa izolacji termicznej budynków i zmiany klimatu zmniejszają zapotrzebowanie na ciepło sieciowe.
Mechanizm rekompensaty
Odbiorcy ciepła systemowego powinni być więc przygotowani na możliwość podwyżek lub przerw w dostawie ciepła, jeśli sytuacja na rynku energetycznym się nie poprawi.
Niemożliwe do zrealizowania zobowiązania, spadający popyt i rosnące koszty wytworzenia ciepła systemowego odbijają się nie tylko na producentach energii cieplnej, ale wkrótce także na jej odbiorcach. Chyba, że po raz kolejny zainterweniują w tej sprawie organy państwowe.