Cztery lata po wybuchu wojny: Ukraińcy w Polsce, praca i nastroje społeczne

by Leszek Sadkowski

24 lutego mijają cztery lata od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę – wydarzenia, które wstrząsnęło nie tylko geopolityką, ale także fundamentami polskiego rynku pracy i relacji społecznych. Skala migracji, zmieniająca się dostępność pracowników z Ukrainy oraz ewolucja postaw Polaków i Ukraińców tworzą dziś nową rzeczywistość gospodarczą. Dane pokazują wyraźne trendy: stabilizację liczby uchodźców, rosnącą systemowość regulacji oraz postępujące ochłodzenie nastrojów społecznych. Eksperci podsumowali cztery lata wojny, analizując kluczowe wskaźniki dotyczące obecności Ukraińców w Polsce, sytuacji na rynku pracy oraz relacji między narodami.

Najważniejsze statystyki podsumowujące cztery lata po wybuchu wojny w Ukrainie eksperci Personnel Service podzielili na dwa najważniejsze rozdziały, czyli Ukraińcy w Polsce oraz relacje między narodami.

Ukraińcy w Polsce

1,58 mln obywateli Ukrainy przebywa obecnie w Polsce – wynika z danych Urzędu ds. Cudzoziemców. Większość korzysta z ochrony czasowej, co potwierdza nadanie numeru PESEL na podstawie ustawy z 12 marca 2022 r.

W tym trybie zarejestrowano 992 tys. osób. Dodatkowo 479 tys. posiada zezwolenia na pobyt czasowy, a ok. 100 tys. pobyt stały lub status rezydenta długoterminowego UE.

Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service:

Specustawa z 2022 r. była szybkim i skutecznym narzędziem kryzysowym, bo umożliwiła legalizację pobytu oraz dostęp do pracy, edukacji i ochrony zdrowia dla uchodźców.

Podpisany przez Prezydenta projekt ustawy Rady Ministrów częściowo wygasza te rozwiązania, co stanowi naturalne przejście z trybu nadzwyczajnego do systemowego oraz ujednolicenie zasad zgodnie z dyrektywami UE, zwiększając przewidywalność całego systemu.

Wyzwaniem pozostaje obowiązek potwierdzenia tożsamości ważnym dokumentem podróży do 31 sierpnia 2026 r. przez osoby, które uzyskały PESEL UKR na podstawie oświadczenia – brak weryfikacji będzie oznaczał unieważnienie statusu UKR i utratę ochrony czasowej.

Kto chce zostać?

40 proc. Ukraińców planuje zostać w Polsce na stałe – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Jednocześnie 14 proc. osób przebywających obecnie w Ukrainie deklaruje gotowość do stałej relokacji do Polski – pokazuje „Barometr Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service.

Z perspektywy rynku pracy 28 proc. przedsiębiorców zatrudnia obywateli Ukrainy – według „Barometru Polskiego Rynku Pracy”. Najczęściej są to duże firmy, z których 46 proc. ma w swoich zespołach pracowników z Ukrainy. Wśród średnich przedsiębiorstw odsetek ten wynosi 32, a w małych 6 proc.

Relacje pod presją

64 proc. Ukraińców deklaruje pozytywne lub bardzo pozytywne opinie o Polsce i Polakach. To wciąż wyraźna większość, choć oznacza spadek o 6 pkt proc. względem poprzedniej edycji badania – wynika z „Barometru”. Widać też różnice w podziale na płeć: pozytywne nastawienie częściej deklarują kobiety (69 proc.) niż mężczyźni (56 proc.).

Jednocześnie 24 proc. Polaków – o 6 pkt proc. więcej rok do roku – deklaruje pogorszenie swojego stosunku do Ukraińców. Dane pokazują więc utrzymujący się trend osłabienia sentymentu, co ma również przełożenie na postrzeganie pracowników z Ukrainy na rynku pracy.

73 proc. Polaków nie obawia się, że Ukraińcy odbiorą im zatrudnienie. Więcej wątpliwości dotyczy wpływu migracji na dynamikę wynagrodzeń – 41 proc. uważa, że może ona spowalniać wzrost płac, podczas gdy 32 proc. nie dostrzega takiego efektu. Wysoki odsetek odpowiedzi „trudno powiedzieć” (28 proc.) wskazuje, że w tej kwestii nadal dominuje niepewność.

Liczba zatrudnionych Ukraińców w Polsce spada. Fot. pixabay.com

Podsumowuje Krzysztof Inglot:

Cztery lata po wybuchu wojny widać wyraźnie, że obecność uchodźców w Polsce przeszła z fazy kryzysowej do strukturalnej. Dziś to nie jest już wyłącznie temat humanitarny, ale element długofalowej układanki demograficznej i gospodarczej.

Ukraińcy wypełnili istotne luki kadrowe, ustabilizowali wiele sektorów i w naturalny sposób stali się częścią rynku pracy. Jednocześnie obserwujemy zmianę nastrojów społecznych oraz większą presję regulacyjną, co oznacza, że wchodzimy w etap zarządzania migracją, a nie reagowania na kryzys.

Kluczowe będzie utrzymanie równowagi między potrzebami gospodarki, a bezpieczeństwem systemu, zwłaszcza, że spadek dostępności mężczyzn z Ukrainy, powoduje, że do naszego kraju przyjeżdżają obywatele innych krajów.

Możesz również lubić