Coraz więcej rolników to milionerzy. Gdzie w Polsce jest ich najwięcej?

by Leszek Sadkowski

Już w 7 województwach grunty przeciętnego gospodarstwa rolnego warte są ponad milion złotych. Rekord padł na Warmii i Mazurach, gdzie przeciętne gospodarstwo ma ponad 24 hektary, a ceny są na tyle wysokie, że średnia wartość gospodarstwa przekroczyła 1,6 miliona. To więcej niż wartość statystycznego mieszkania w rekordowo drogim Sopocie. Nie jest to jednak wyjątek. Dostępne dane sugerują, że grunty przeciętnego gospodarstwa w Polsce są o prawie 2/3 droższe niż cena sprzedaży statystycznego mieszkania w bloku.

718 tysięcy złotych – tyle warte mogą być grunty przeciętnego gospodarstwa rolnego w Polsce – sugerują szacunki oparte o dane ARiMR i GUS. Według najnowszego komunikatu ARiMR przeciętne gospodarstwo rolne w Polsce dysponuje areałem 11,75 ha, a wartość przeciętnego hektara to ponad 61 tysięcy złotych – o ile wziąć pod uwagę jakość gruntów w kraju oraz dane GUS na temat cen ziemi.

Hektar słabej ziemi

Z biegiem lat przeciętna wartość gospodarstwa rośnie z dwóch powodów. Po pierwsze dane ARiMR wskazują, że z roku na rok rośnie przeciętny areał, którym dysponuje statystyczne gospodarstwo rolne w Polsce. Kluczowym elementem jest jednak szybki wzrost cen ziemi, który spowolnił po wprowadzeniu w 2016 roku ograniczeń w zakupie ziemi rolnej.

Nawet jednak w tym okresie wyjątkowe były lata epidemii – wtedy popyt na ziemię rolną był tak wysoki, że wyraźnie podniosło to ceny „hektarów”.

Warto dodać, że w ciągu 20 lat przeciętny hektar słabej ziemi zdrożał ponad 10-krotnie (z 4,3 tys. zł pod koniec 2004 roku do ponad 50 tysięcy na koniec 2024 roku). W przypadku gruntów o najwyższej przydatności rolniczej wzrost był tylko trochę mniej imponujący. Hektar dobrej ziemi przez dwie dekady zdrożał z ponad 9 tysięcy pod koniec 2004 roku do ponad 76 tysięcy pod koniec 2024 roku.

Statystyczny rolnik to milioner?

Trzeba przy tym mieć świadomość, że ceny ziemi w Polsce są bardzo zróżnicowane. I tak najwięcej za hektar płacimy w kujawsko-pomorskim (ponad 75 tys. zł) i wielkopolskim (ponad 88 tys. zł). Dla porównania w województwach: zachodniopomorskim czy podkarpackim ziemia jest około dwa razy tańsza. Średnia wartość hektara nie przekracza tam 40 tys. zł za ha.

W poszczególnych województwach mamy też do czynienia z różnym poziomem rozdrobnienia gospodarstw. I tak na przykład na Podkarpaciu czy Małopolsce, przeciętny gospodarz ma około 5 hektarów ziemi, podczas gdy w województwie zachodniopomorskim czy na Warmii i Mazurach przeciętny rolnik gospodaruje na areale nawet 4-6 razy większym.

W efekcie ziemia statystycznego rolnika z Warmii i Mazur może być warta ponad 1,6 mln złotych. W praktyce zależy to od wielu czynników, ale tak przynajmniej sugerują oficjalne średnie. Przy tym nie bez znaczenia dla takiego wyniku jest fakt, że te akurat tereny są szczególnie popularne wśród mieszkańców dużych miast.

Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości:

Pewnie też dlatego w warmińsko-mazurskim przeciętny hektar zdrożał w ciągu dwóch dekad (od końcówki 2004 roku) o prawie 1200 proc. Dla porównania średnia dla całego kraju, to w tym samym okresie około 880 proc. Około 1,3 mln złotych warte są też grunty należące do przeciętnych gospodarstw w województw: kujawsko-pomorskim, opolskim, pomorskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim.

Granicę miliona przekroczyli też już statystyczni rolnicy w lubuskim. Mniej więcej w połowie drogi do miliona są rolnicy z Mazowsza, Lubelszczyzny, ziemi łódzkiej czy Śląska. Na tym tle skromnie wygląda wartość działek składających się na przeciętne gospodarstwo w województwach: świętokrzyskim, małopolskim czy podkarpackim.

Ich przeciętną wartość można szacować na od 200 do 270 tysięcy złotych. Oczywiście znowu – tyle sugeruje statystyka, mimo że na tym terenie znajdziemy zarówno skromne zagrody jak i potężne gospodarstwa liczące setki czy tysiące hektarów.

Ziemia droższa niż mieszkanie

Jako ciekawostkę warto dodać, że statystyczne gospodarstwo rolne dysponuje ziemią wartą prawie 2/3 więcej niż cena, za którą sprzedawane są przeciętne mieszkania. Z danych GUS wynika bowiem, że na początku br. za przeciętny lokal z rynku wtórnego trzeba było w Polsce zapłacić ok. 435 tysięcy złotych.

W miastach średnie stawki są wyższe. Na przykład w Gdańsku, Lublinie czy Rzeszowie statystyczne mieszkanie sprzedawane było za pół miliona złotych. W Poznaniu, Gdyni czy Wrocławiu było to bliżej 600 tysięcy złotych, a w stolicy ponad 900 tysięcy.

Rekord padł w Sopocie, gdzie przeciętne „M” szło pod młotek za ponad 1,3 mln złotych. I nawet w tym mieście średnia cena sprzedanego lokalu była więc niższa niż wartość ziemi należącej do statystycznego rolnika z województwa warmińsko-mazurskiego.

***

economista.pl to serwis ekonomiczny prezentujący rzetelne analizy, dane i informacje finansowe dotyczące gospodarki, finansów, technologii czy rynku nieruchomości. Od blisko 4 lat prowadzony przez doświadczonych dziennikarzy ekonomicznych. Osoby i firmy zainteresowane współpracą zapraszamy do kontaktu na adres:

redakcja@economista.pl lub marketing@economista.pl

Możesz również lubić