City breaki, czyli krótkie wyjazdy turystyczne. Właśnie za to je lubimy
Czy Polacy chętniej rezerwują city breaki samodzielnie, czy wolą podróżować w ramach zorganizowanego wyjazdu? Które kwestie są kluczowe przy wyborze kierunku na city break i jakie kwoty Polacy przeznaczają na krótkie wypady? To tylko część pytań o sposób organizacji city breaków przez Polaków, na które odpowiedzi dostarczają wyniki badania eSky.pl i GfK.
Podróże nie ograniczają się tylko do wakacji latem lub poza sezonem. Wraz z nadejściem jesieni – a więc też ustępującymi upałami i nieco bardziej napiętym grafikiem w pracy, szkole czy na studiach – w planach wyjazdowych Polaków zaczynają królować city breaki. Trwające maksymalnie do czterech dni pomagają zmienić otoczenie i urozmaicić rutynę.
Wybory numer jeden
Blisko co trzeci ankietowany Polak (29 proc.) w ciągu ostatniego roku poleciał samolotem na city break, rezerwując nocleg w hotelu lub apartamencie. O rosnącej popularności kilkudniowych podróży świadczy fakt, że odsetek osób, które przynajmniej raz w roku zorganizowały jeden krótki wypad, wzrósł odpowiednio o 6 i 10 p.p. względem 2023 i 2022 roku.
Obecnie city breaki rezerwujemy głównie z pomocą internetowych platform: 85 proc. kontra 15 proc. osób decydujących się na wyjazdy z tradycyjnymi touroperatorami. Przez ostatnie dwa lata internetowi gracze zwiększyli swoją przewagę o 8 p.p.
Szukamy wyjątkowych doświadczeń
W stosunku zarówno do zeszłego roku, jak i stanu sprzed dwóch lat, wśród kwestii mających największy wpływ na wybór destynacji najbardziej zyskała ogólna atrakcyjność miejsca docelowego: wzrost wyniósł odpowiednio 11 i 19 p.p. względem roku 2023 i 2022. Jednocześnie nieco rzadziej badani wskazują na okazyjne ceny (47 proc., spadek o 5 p.p. r/r) i szacunkowa wartość całego wyjazdu (43 proc., spadek o 3 p.p. r/r) jako czynniki determinujące decyzje o podróży.
Po co latamy na city breaki?
Istotne są też atrakcje turystyczne dostępne na miejscu oraz pogoda (oba po 42 proc. wskazań), a także daty wyjazdu dopasowane do potrzeb i godziny wylotu, które są ważne odpowiednio dla 40 i 23 proc. ankietowanych. Na to, w jakim standardzie jest obiekt noclegowy, ile czasu zajmuje podróż samolotem, jakie są opinie na temat kierunku oraz jak daleko położone jest lotnisko od miejsca zakwaterowania, uwagę zwraca kolejno 22, 19, 16 i 15 proc. osób. Znajomość języka, którym posługują się lokalni mieszkańcy, ma znaczenia dla 12 proc. badanych.
A po co latamy na city breaki? Jako najczęstszy powód – bo w 69 proc. przypadków – podajemy zwiedzanie, wycieczki i spacery. Z kolei poznawanie kultury, historii i języka danego kraju interesuje prawie co drugiego (41 proc.) uczestnika badania, podobnie jak delektowanie się lokalnymi potrawami (40 proc.).
Formuła lot plus hotel
City break w opcji lot plus hotel już kiedyś zarezerwowała więcej niż połowa ankietowanych (55 proc.), a 69 proc. Polaków mówi, że chętnie skorzystałoby z takiej formy wyjazdu również w przyszłości. Kwoty przeznaczane na city break z lotem i hotelem w pakiecie, są bardzo zróżnicowane. Przykładowo 42 proc. uczestników przyznaje, że – niezależnie od liczby podróżujących osób – mieści się w budżecie do 3 tys. zł za cały wyjazd.
Jednocześnie co czwarty badany (27 proc.) dysponuje budżetem od 3 do 6 tys. zł. Z kolei poniżej 1 tys. zł na krótki wypad wydaje 15 proc. ankietowanych. W przeliczeniu na jedną osobę za city break płacimy ok. 1,5 tys. zł, co stanowi jedną czwartą przeciętnego wynagrodzenia netto w Polsce za lipiec 2024 roku.